Szukaj:Słowo(a): wstepnej umowy zakupu
Witam!

Na Allegro wygralem licytacje samochodu. Mialem na auto
zarezerwowane środki, w związku z wygraną aukcją odmówilem wczesniej
wstepnie ustalonego zakupu Volvo znajomego, ktory w przed zakonczeniem
licytacji auto sprzedal komu innemu. Po zakonczeniu aukcji przedzwonilem do
sprzedajacego w celu ustalenia warunkow sfinalizowania tranzakcji,
uslyszalem, że... "oferta jest już nieaktualna, do widzenia"! Zostalem
postawiony w trudnej sytuacji, logiczne jest ze ponioslem z winy
sprzedajacego pewne straty. W opisie aukcji nie znalazla sie zadna
informacja mowiaca o mozliwosci sprzedazy auta poza Allegro.

Nie jestem znawca tematu, ale przeciez zakonczenie aukcji oznacza zawarcie
ze sprzedajacym umowy kupna-sprzedazy, ktora ma wartosc prawna. Czy w
zwiazku z tym moge domagac sie na drodze prawnej od sprzedajacego
odszkodowania badz sfinalizowania tranzakcji? Jakie bylyby moje szanse w
sadzie? Jezeli wygralbym, czy sprzedawca bylby zobowiazany do zwrotu
poniesionych przeze mnie kosztow sadowych (zalozenie sprawy, wynajecie
prawnika)?

Pozdrawiam

Witam!

Na Allegro wygralem licytacje samochodu. Mialem na auto
zarezerwowane środki, w związku z wygraną aukcją odmówilem wczesniej
wstepnie ustalonego zakupu Volvo znajomego, ktory w przed zakonczeniem
licytacji auto sprzedal komu innemu. Po zakonczeniu aukcji przedzwonilem
do
sprzedajacego w celu ustalenia warunkow sfinalizowania tranzakcji,
uslyszalem, że... "oferta jest już nieaktualna, do widzenia"! Zostalem
postawiony w trudnej sytuacji, logiczne jest ze ponioslem z winy
sprzedajacego pewne straty. W opisie aukcji nie znalazla sie zadna
informacja mowiaca o mozliwosci sprzedazy auta poza Allegro.

Nie jestem znawca tematu, ale przeciez zakonczenie aukcji oznacza zawarcie
ze sprzedajacym umowy kupna-sprzedazy, ktora ma wartosc prawna. Czy w
zwiazku z tym moge domagac sie na drodze prawnej od sprzedajacego
odszkodowania badz sfinalizowania tranzakcji? Jakie bylyby moje szanse w
sadzie? Jezeli wygralbym, czy sprzedawca bylby zobowiazany do zwrotu
poniesionych przeze mnie kosztow sadowych (zalozenie sprawy, wynajecie
prawnika)?



Smarujesz ten temat po kolei na wszystkich grupach.
na pl.soc.prawo dostałeś odpowiedz.
Jak ci sie wydaje nieprawdziwa to smaruj do sadu a nie latasz po calym
usenecie
Grzes


Niestety nie jest tak do końca, nawet zwykła papierowa umowa nie jest
wiążąca na 100% dlatego przy jej zawieraniu wpłaca się zadatek. To



bzdura. Umowa jest wiążąca i bez jakichkolwiek świadczeń wstępnych.

Wg mnie w przypadku zakupu samochodu należy bezzwłocznie udać się do
sprzedającego i kupić lub przynajmniej podpisać umowę z zadatkiem.
Przykre ale prawdziwe:(



przykre, bo nieprawdziwe.

Właśnie  dobiega końca załatwienie formalności związanych z podziałem
działki. Sprzedający chce zaliczkę. Co powinna zawierać umowa wstępna na
zakup działki i czy musi być przy świadkach... ????

Pozdrawiam Ariusz



No jeśli chesz  mieć "pewność" kupienia tej działki to spisz umowę u
notariusza - umówi się wcześniej z notariuszem, weź sprzedającego i
sporządźcie umowę przedwstępną sprzedaży. Po drugie dla Ciebie jepiej żeby
zamiast zaliczki był zadatek - szczególnie gdy sprzedający nie jest zbyt
pewny co do sprzedaży. Ja bym tak zrobił ale to Twoje pieniądze.

Rafał


| Właśnie  dobiega końca załatwienie formalności związanych z podziałem
| działki. Sprzedający chce zaliczkę. Co powinna zawierać umowa wstępna na
| zakup działki i czy musi być przy świadkach... ????

| Pozdrawiam Ariusz

No jeśli chesz  mieć "pewność" kupienia tej działki to spisz umowę u
notariusza - umówi się wcześniej z notariuszem, weź sprzedającego i
sporządźcie umowę przedwstępną sprzedaży. Po drugie dla Ciebie jepiej żeby
zamiast zaliczki był zadatek - szczególnie gdy sprzedający nie jest zbyt
pewny co do sprzedaży. Ja bym tak zrobił ale to Twoje pieniądze.

Rafał



Działka mała zaliczka kilka tys. notariusz chyba zbędny.
Co do zadatku, a zaliczki... wiem, że są różnice, a czy możesz szerzej

100% x ileś...

A co powinna zawierać taka umowa - nr działki - tu jest problem bo
jeszcze decyzje się nie uprawomocniły - czy po prostu nr działki z
papierów zaznaczeniem, że fragment...

Pozdrawiam Ariusz

własnie jestem po umowie wstepnej na zakup działki ale dowiedzialem sie ze
dwie sasiednie dzialki chce kupic ktos i postawic tam dom weselny
czy to zgodne z prawem?
czy dostana zgode na taka budowę?
dzwonilem do urzedu miejskiego to nie chcieli nic powiedziec, tylko ze
sprawdza czy są warunki i wydadza odpowiednia decyzje ( czyli jak dostana w
łape to warunki będą ok :)))
a ja sie chyba załamie - szukałem ciszy i spokoju
ale tak sobie myślę, przeciez to będzie bez sensu bo ja np bym wzywał przy
okazji kazdego wesela policje ze sąsiad zakłóca cisze nocną
moze macie jakies pomysły :((
własnie jestem po umowie wstepnej na zakup działki ale dowiedzialem sie ze
dwie sasiednie dzialki chce kupic ktos i postawic tam dom weselny
czy to zgodne z prawem?
czy dostana zgode na taka budowę?
dzwonilem do urzedu miejskiego to nie chcieli nic powiedziec, tylko ze
sprawdza czy są warunki i wydadza odpowiednia decyzje ( czyli jak dostana w
łape to warunki będą ok :)))
a ja sie chyba załamie - szukałem ciszy i spokoju
ale tak sobie myślę, przeciez to będzie bez sensu bo ja np bym wzywał przy
okazji kazdego wesela policje ze sąsiad zakłóca cisze nocną
moze macie jakies pomysły :((



jesli plan zagospodarowania istnieje to tam jest okresline czy dzialki
sa mieszkaniowe czy uzytkowe, jaka uciazliwosc itp.
Jesli planu nie ma to decyzja jest wydawana na rzadanie, wiec...
jest duza szansa ze taka decyzja bedzie. Zasadniczo to jest rzecz
ktora trzeba sie bylo dowiedziec przed kupnem dzialki...
Sprobuj sie dowiedziec jakie sa normy na 'nieuciazliwosc' i juz na wstepie
zagadaj do sasiada zeby wzial pod uwage zeby nie bylo za glosno
czy cos. Jesli nie da sie nic zdzialac to pomysl jaki swoj biznes moglbys
przy tym wykrecic;)

pozdrawiam
Bruno

tez sie balem ze sie cos z mieni  z nowy rokiem i podpisalem umowe wstepna
na okresloną kwote a on pokrywa wszystkie koszty zakupu

Mariusz

Wielkie dzieki wszystkim za pomoc.
U mnie Urzad Miasta wymaga wczesniejszych uzgodnien z Wodociagami (jest
zakonczenie pod dzialka /podobno dla wszystkich 5 dzialek/) Energetyka
(slupy sa w poblizu i obok na dzialce jest prad ???) Rozdzielnia Gazu (tu
jest najgorzej bo praktycznie jest na poczatku drogi, czyli z 300 m., ale
gazu w zasadzie na razie nie chce, bo planuje piec na mial).
Kierowniczka z UM powiedziala, ze dostane pozytywne, jezeli sie cos w
miedzyczasie nie zmieni, a to WZiZ ttroche potrwa, boje sie jeszcze czegos
innego, umowilem sie, ze zakupem poczekamy na WZiZ, a ze to potrwa to nie
chcialbym zaplacic VATu, z drugiej strony, boje sie wzrostu popytu na
dzialki w najblizszych miesiacach w ucieczce ludzi przed VAT (nic mnie na
razie nie wiaze z wlascicielem dzialki i moze zmienic cene dzialki).
Jeszcze raz dziekuje
Pozdrawiam



a czy fakt, iż transakcję obsługuje b. dobre szczecińskie biuro
nieruchomości może zminimalizować ryzyko podpisania źle sformułowanej



umowy?

Nie znam biura. To zalezy od ucczciowsci posrednika.
Z mojego doswiadczenia wynika, ze trzeba patrzec
na rece posrednikowi. A umowe kupna - wykonaj
sam. No i notaruisza do umowy zasadniczej
wybieraj Ty a nie posrednik.

Pamietaj: w interesie posrednika jest
doprowadzic do transakcji za  wszelka cene.
W Twoim interesie jest nie doprowadzac
do transakcji, ktora jest niekorzystna dla Ciebie.

Czy notariuszowi należy zawsze powierzać sporządzenie takiej umowy czy
tylko
w przypadku zakupu domu bez pośrednictwa?



Zawsze przy zakupie.
Umowy wstepne - nie ma po co.

Właściciel chce sprzedać działkę rolną, którą chcę wydzielić z większej
działki. Żąda ode mnie zaliczki na poczet podziału. Człowieka wogóle nie
znam i on nie zamieszkuje w okolicy gdzie jest działka. Jak najlepiej
zabezpieczyć się, co sprawdzić i czego dopilnować aby nie zostać oszukanym ?
Rozumiem, że umowę wstępną należałoby zawrzeć przy notariuszu, gdzie
wpłacona byłaby zaliczka ? W sumie do notariusza będzie trzeba pojechać 2
razy, czy notariusz 2 razy będzie brał pełną taksę?

P.S.
    Ile może trwać sama procedura podziału działki ?

pozdr


Zacząłem od gugla, ale chciałbym poznać cudze żywe przykłady, więc
zacznę nowy wątek.

W jaki sposób zwykle zawiera się wstępne umowy przy kupnie działki?



Witam,
jestem wlasnie na etapie finalizowania zakupu dzialki.
Jakies 3 tyg. temu podpisalem umowe wstepna, w piatek wybieram sie do
notariusza podpisac juz normalna.
Umowa wstepna u notariusza do niczego Ci nie jest potrzebna, a jezeli
bank wymaga - zmien bank.
Wzory umow znajdziesz bez problemu w internecie. Ja kilka wzorow
wydrukowalem i ze sprzedajacym ustalilismy, co ma w niej byc.
Placilem zadatek w wysokosci 20 %.
Zaliczka jest bez sensu, bo nikogo do niczego nie zobowiazuje.
Sprzedajacy jak sie rozmysli to oddaje Ci pieniadze, tak samo jest w
przypadku, gdy kupujacy sie rozmysli.

Jezeli jakies dodatkowe pytania - pisz na priv.

pozdrawiam
Lukasz

 Witam
Mam na oku dzialke i jak sie okazalo jest to dzialka rolna ale wpelni
uzbrojona tzn. kanalizacje, wode i prad wlasciciel juz podciaga gaz tez
bedzie podciagal w momencie powolenia na budowe dla pierwszej dzialki
[podobno sa takie wymogi gazowni]. W akcie notarialnym ma byc zagwarantowane
pelne uzbrojenie NA DZIALCE]. Jest strudium w gmninie nie wiem dokladnie co
to oznacza ale makler powiedzial mi, ze oznacza to ze ten teren w
przyszlosci bedzie ujety pod budowe domow jednorodzinych [do 1,5
kondygnacji]. Podobno na 100% dostane warunki zabudowy i wtedy moge podpisac
wstepna umowe wtedy notariusz wysyla do agencji rolnej zapytanie o
pierwszenstwo zakupu przez ta agencje. Jesli oni nie wyrazi checi zakupu
podpisuje umowe ostateczna zakupu. I tu moje pytanie czy po przejsciu tych
formalnosci bede mogl sie wybudowac.

P.S. Dziekuje z gory za pomoc


Czy do zakładu energetycznego można wystąpić z wnioskiem o przyłącze jeszcze przed zakupem działki ?
Teren objęty miejsowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Warunki, na jakich ZE zechce (lub nie ) wykonać przyłącze mogą być decydujące przy ostatecznej decyzji o zakupie.



Wystepujesz (a raczej obecny wlasciciel powinien podpisac papierek) do
elektrowni o warunki wstepne (tzw. obietnica przylaczenia). Napisza Ci,
ze istnieje mozliwosc przylaczenia (albo ze nie). Byc moze napisza Ci
troche wiecej - co (ile faz) i ile kW Ci moga przylaczyc. Takie warunki
wstepne to tylko ich oferta, z ktorej mozesz skorzystac, nie umowa o
przylaczenie do sieci.
Pzdr,
POKREC.

| Czy do zakładu energetycznego można wystąpić z wnioskiem o przyłącze
| jeszcze przed zakupem działki ?
| Teren objęty miejsowym planem zagospodarowania przestrzennego.
| Warunki, na jakich ZE zechce (lub nie ) wykonać przyłącze mogą być
| decydujące przy ostatecznej decyzji o zakupie.

Wystepujesz (a raczej obecny wlasciciel powinien podpisac papierek) do
elektrowni o warunki wstepne (tzw. obietnica przylaczenia). Napisza Ci, ze
istnieje mozliwosc przylaczenia (albo ze nie). Byc moze napisza Ci troche
wiecej - co (ile faz) i ile kW Ci moga przylaczyc. Takie warunki wstepne
to tylko ich oferta, z ktorej mozesz skorzystac, nie umowa o przylaczenie
do sieci.



Generalnie to teraz zawsze dają warunki pozytywne tylko dają dodatkowe
absurdalne warunki powodujące że masz g. a nie prąd. Jakby wydalki warunki
odmowę to musieli by sie tłumaczyć przed URE a tak niema czego sie czepić,
nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi. Gnojki i tyle.

Najbardziej ubawił mnie plan zagospodarowania przestrzennego który zaleca
wykonawstwo lini przyłączeniowych jako ziemne kablowe i zapewnienie
przyłącza budynków na tym terenie do prądu, widać jednak że gmina nic nie
robi w celu egzekwowania od ZE zapewnienia na przekształconym terenie
warunków zasilania. Jednak do brania opłaty planistycznej są pierwsi.

ZE mają klientów w dupie bo nie mają konkurencji, jak nei ma gazu to można
postawić beczkę, jak wody można wywiercić studnię, jak niema kanalizacji
można zbudować szambo, jak niema prądu można sobie strzelić w łeb.

| transakcja niezostala przeprowadzona z Twojej winy

tak, ale art. 394 k.c mowi tez, ze jesli umowa nie doszla do skutku z
przyczyn niezaleznych od ktorejs ze stron, zadatek musi zostac
zwrocony.
bank jak widze był trzecia strona przez ktora do umowy dojść nie



mogło.

rzeczywiscie masz racje
ale pod warunkiem, ze w podpisanej umowie wstepnej jest zapis mowicy, ze
kupujacy bedzie staral sie o kredyt na zakup owego samochodu.
jezeli go tam niema to bedzie ciezko odzyskac pieniadze.

pozdro

rzeczywiscie masz racje
ale pod warunkiem, ze w podpisanej umowie wstepnej jest zapis mowicy, ze
kupujacy bedzie staral sie o kredyt na zakup owego samochodu.
jezeli go tam niema to bedzie ciezko odzyskac pieniadze.




i z jakiej przyczyny nie przyznał kredytu. z tego co wiem wlasciciel komisu
sam chlopaka skierowal do tego banku.
pozdro




Więc po cholerę ta zaliczka?
Moim zdaniem zaliczka jest zawsze do jakiejś umowy. Zwrócić ją powinni tylko
w przypadku, gdy realizacja umowy nie doszła do skutku. Tu twórca wątku
zaznacza, że umowa będzie wykonana. A zatem twierdzę, że nadal podstaw
korygowania do zera brak... A że może tak robią - no cóż, robić można
wszystko, tylko kiedys można ponieść konsekwencje...



Ale poczekaj, nie wiemy przecież co jest fakturowane na tej zaliczce. Może
salon potraktował to jako zaliczkę na zakup samochodu?

Potem, gdy już przedmiot leasingu będzie wydany, umowa podpisana, zrobią to
swoje "storno", czyli po księgowemu zapis korygujący, bo przecież samochodu
nie sprzedadzą, więc FA korekta,  a potem wystawią fakturę na wstępną
opłatę leasingową... Może być? ;

i tu dopiero zaczną się schody ;)

A tymczasem zostaje odliczenie VATu

| Więc po cholerę ta zaliczka?
| Moim zdaniem zaliczka jest zawsze do jakiejś umowy. Zwrócić ją powinni
| tylko
| w przypadku, gdy realizacja umowy nie doszła do skutku. Tu twórca wątku
| zaznacza, że umowa będzie wykonana. A zatem twierdzę, że nadal podstaw
| korygowania do zera brak... A że może tak robią - no cóż, robić można
| wszystko, tylko kiedys można ponieść konsekwencje...
Ale poczekaj, nie wiemy przecież co jest fakturowane na tej zaliczce. Może
salon potraktował to jako zaliczkę na zakup samochodu?



My nie wiemy, ale wątkotwórca na pewnio wie. Zaliczka na pewno jest do
jakiejś umowy. Wątkotwórca jednak nie podał konkretnie treści umowy.
Jeśli umowa traktuje to jako zaliczkę na zakup samochodu, to powinna być
umowa na zakup tegoż. Jak jej nie ma to zaliczka jest taka lewa.

Potem, gdy już przedmiot leasingu będzie wydany, umowa podpisana, zrobią
to
swoje "storno", czyli po księgowemu zapis korygujący, bo przecież
samochodu
nie sprzedadzą, więc FA korekta,  a potem wystawią fakturę na wstępną
opłatę leasingową... Może być? ;



Czyli taki kant, oszustwo. Zaliczka na fikcyjny cel. Ja bym zaryzykował w
takiej sytuacji nazwanie tej zaliczki pożyczką. Tylko by nie płacić PCC,
zostało to inaczej nazwane.
Coś mi się tu nie podoba....




| Więc po cholerę ta zaliczka?
| Moim zdaniem zaliczka jest zawsze do jakiejś umowy. Zwrócić ją powinni tylko
| w przypadku, gdy realizacja umowy nie doszła do skutku. Tu twórca wątku
| zaznacza, że umowa będzie wykonana. A zatem twierdzę, że nadal podstaw
| korygowania do zera brak... A że może tak robią - no cóż, robić można
| wszystko, tylko kiedys można ponieść konsekwencje...

Ale poczekaj, nie wiemy przecież co jest fakturowane na tej zaliczce. Może
salon potraktował to jako zaliczkę na zakup samochodu?



tak jest w tytule:
zaliczka na poczet zakupu samochodu

Potem, gdy już przedmiot leasingu będzie wydany, umowa podpisana, zrobią to
swoje "storno", czyli po księgowemu zapis korygujący, bo przecież samochodu
nie sprzedadzą, więc FA korekta,  a potem wystawią fakturę na wstępną
opłatę leasingową... Może być? ;



dla mnie, logiczne by było, gdyby:
wystawili mi korekte, w momencie gdy leasing kupi od nich to auto
ja wpisuje sobie zaliczke w KUP we wrześniu
korekta w październiku
czynsz inicjalny na całą kwotę od leasingu w kup (vat do odliczenia
według możliwości, nie wiecej niz 6k - wiadomo)

i tu dopiero zaczną się schody ;)
jakie?

A tymczasem zostaje odliczenie VATu



?

Chyba przezwyciężyli,skoro oferują je już na eksport (Pakistan podpisał
wstępną umową na 40 egz. wraz z uzbrojeniem, m.in. SD-10).
A co do FC-1 to na dniach ma być oblatany prototyp z niezbędnymi zmianami
jakie wynikły z prób pierwotnej wersji. Pakistan utrzymuje,że pierwsze
seryjne maszyny pojawią się w jego eskadrach w 2007 (docelowo 150 sztuk),
Chiny prawdopodobnie kupią ok.200 ale priorytet tak w rozwoju jak i zakupach
ma u nich J-10.

Chyba przezwyciężyli,skoro oferują je już na eksport (Pakistan podpisał
wstępną umową na 40 egz. wraz z uzbrojeniem, m.in. SD-10).



Dawno podpisali tę umowę?Niedawno mówiło sie o kupnie przez Pakistan F-
16,ciekawe czy to będzie realizowane razem z kontraktem Chińskim czy tez z
czegos zrezygnują?
zastanawiam się też jakie parametry maja(oczywiście jesli sa gotowe do
produkcji seryjnej) ichnie silniki w porównaniu z rosyjskimi AL-31F?

A co do FC-1 to na dniach ma być oblatany prototyp z niezbędnymi zmianami
jakie wynikły z prób pierwotnej wersji. Pakistan utrzymuje,że pierwsze
seryjne maszyny pojawią się w jego eskadrach w 2007 (docelowo 150 sztuk),



Jesli przyjąc ,że Rosjanie nie sprzedadza Pakistanowi silników RD-93 to na
czym te samoloty będa latać?

Chiny prawdopodobnie kupią ok.200 ale priorytet tak w rozwoju jak i zakupach
ma u nich J-10.
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



To zrozumiałe,w końcu pracuja nad J-10 od lat 80-tych.

Dziękuję za odpowiedź. Co do negocjacji i podejścia "jak nie ty to następny"
"to się zgadza - właściwnie nic nie można zmienić w umowie (no poza wpłatą
wstępną). Mimo to skusiłem się tymbardziej, że ceny znowu podskoczyły...

BTW: Trochę to męczące i niekomfortowe, że najważniejszy zakup życia
(przynajmniej do tej pory :))  realizuje się w takich warunkach (chodzi mi
też o koniunkturę...)


Dziękuję za odpowiedź. Co do negocjacji i podejścia "jak nie ty to następny"
"to się zgadza - właściwnie nic nie można zmienić w umowie (no poza wpłatą
wstępną). Mimo to skusiłem się tymbardziej, że ceny znowu podskoczyły...

BTW: Trochę to męczące i niekomfortowe, że najważniejszy zakup życia
(przynajmniej do tej pory :))  realizuje się w takich warunkach (chodzi mi
też o koniunkturę...)



        Narod wybral, narod ma ;Rzad wspiera wciaz popyt (chore pomysly
wspierania kredytobiorcow etc.) zamiast zajac sie problemem zwiekszenia
podazy mieszkan. Wiec taka sytuacja bedzie jeszcze przez x lat.
        Co do umow z developerami, to nie widzialem zadnej ktora by nie miala
zabronionych w Kodeksie Cywilnym, a najbardziej zaskakujace jest fakt,
ze problem robi developer (a nie podwykonawca) - przecwiczone na wlasnym
przykladzie.

M.

Mam własną firmę. Zarabiam bardzo dobrze - kilkakrotność średnej płacy w
Polsce. Moje dochody kształtują się od kilku lat mniej więcej na stałym
poziomie.



Burżuj!
Zabiorą Ci i dadzą żulom za becikowe, juz Ci to Endru z Długim Romkiem
załatwią ;)

Wstępna informacja z banku jest taka - kredyt nie zostanie przyznany, bo na
ostatnim pit 5 mam za mały dochód.



Za*biście. Małe wytłumaczenie dla niezorientowanych: "Pit-5 DEKLARACJA
NA ZALICZKĘ MIESIĘCZNĄ".
Rewela. W tym banku znają się na ekonomii i przedsiębiorczości jak pies
na gwiazdach. Ja bym sobie dał spokój.
Nie mam firmy, tylko normalną umowę, ale mój bank analizował mi nie
ostatnią wypłatę, ale (chyba) historię konta do 12 miesięcy wstecz.
Pomysł z patrzeniem na PIT-5 jest równie mądry, jak ocenianie zdolności
kredytowej po ilości gotówki w portfelu w momencie jak klient przyszedł
z wnioskiem.

 Straciłem
półtora miesiąca, grozi mi przepadek zaliczki wpłaconej na zakup działki.



To do niczego taki bank, powinny podać w ogóle jakiś wstępny termin.
Nieraz przecież się wplaca zaliczkę np. na mieszkanie i w ciągu miesiąca
trzeba mieć gotowy kredyt na całą sumę. Powinieneś jednak był wcześniej
to dokładnie sprawdzić.

Powodzenia, mimo wszystko.

P.S. Do BGŻtu też nie idź ;)

Mam pewien problem pośrednio związany z tematem tej grupy. Biorąc jednak pod
uwagę fakt, że tematyka poruszana tutaj bardzo często dotyczy kredytów
mieszkaniowych (których celem jest przecież zakup mieszkania) myśle że mi
wybaczycie. Co wiecej z problemem tym spotkało się takze kilku moich kolegów.

W 2002 roku kupiłem mieszkanie u dewelopera. Na początku tego roku podpisałem
akt notarialny kupna mieszkania, który to akt notariusz złożył w Sądzie celem
stosownego wpisu do księgi wieczystej. Następnie otrzymałem z Sądu pisemne
potwierdzenie tych czynności (złożenia nie wpisu). W moim mieście na taki wpis
czeka się w granicach roku i więcej. I stąd właśnie wynika problem.

Zarządca narzucony przez dewelopera (klauzula w umowie wstępnej, że przez rok
zarząd sprawuje osoba wyznaczona przez niego) uważa, że mogę głosować na
Zebraniach Wspólnoty dopiero wtedy gdy będę miał wpis do hipoteki (czyli po co
najmniej roku). Wersja ta jest bardzo niekorzystna ponieważ w ciągu pierwszego
roku praktycznie wszystkie Uchwały Wspólnoty będzie podejmował jednoosobowo
deweloper.

Moim zdaniem mam prawo głosować już po złożeniu aktu notarialnego w Sądzie.
Co o tym sądzicie. Kto ma rację?. Jak to jest w Waszych Wspólnotach?

Z góry dziękuje za każdą wypowiedz. Pozdrowienia Tensor1

Szlag mnie trafia, więc opowiem wam krótką historię mojej współpracy z
Santander Bankiem.

Mam własną firmę. Zarabiam bardzo dobrze - kilkakrotność średnej płacy w
Polsce. Moje dochody kształtują się od kilku lat mniej więcej na stałym
poziomie. Postanowiłem wybudować dom na kredyt.

Złożyłem dokumenty w Santander Bank, w oddziale na pl. Solnym - bo mają
ciekawą ofertę. Minęło półtora miesiąca - wniosek o kredyt nie został
jeszcze rozpatrzony !!!!!

Wstępna informacja z banku jest taka - kredyt nie zostanie przyznany, bo na
ostatnim pit 5 mam za mały dochód. Na nic tłumaczenie durnemu analitykowi,
że zapełniłem magazyn pod dużą sprzedaż, którą będe miał w następnym
miesiącu (stąd w danym miesiącu osiągnąłem mały dochód, a w następnym będę
miał bardzo duży). Na nic tłumaczenie, że nie straciłem płynności
finansowej, bo u dostawcy mam 30 dni płatności, a klient za towar zapłaci
fakturę w ciągu 7 dni.

Fakt, że przez ostatnie dwa lata zarobiłem więcej niż wynosi wartość kredytu
(i domu) też nie robi na analityku Santandera wrażenia. Liczy się OSTATNI
PIT. Tylko tyle potrafi matoł przeanalizować.

Pisze o tym w nadziei, że przestrzegę was przed tym bankiem. Straciłem
półtora miesiąca, grozi mi przepadek zaliczki wpłaconej na zakup działki
(umowe miałem podpisać w ciągu miesiąca od umowy przedwstępnej). Ze strony
banku nie padło nawet "przepraszamy".

Nie życzę wam takich przebojów.

Jarecki

Witam,

Chcę zaciagnąć kredyt hipoteczny w banku BPH na zakup nowego mieszkania.
100% wartości nieruchomości + wykończenie. CZy ktoś z Was brał taki kredyt w
tym banku? CZy wszystko przebiega bezproblemowo (dostaję kredyt i na
mieszkanie i na wykończenie).

I jeszcze jedno pytanie. Jeśli przy wstępnej ocenie zdolności kredytowej
takową zdolność posiadam, to czy później przy rozpatrywani wniosku coś może
się zmienić (czy mogę nie otrzymać kredytu i co wtedy z podpisaną umową
przedsprzedażną u devlopera). Nie mam złej historii kredytowej.

pzdrw

czemu krovka nie odpowiesz na pytanie kolegi tylko napiszerz ze sa juz w
cenie.Moze bys rowinol dlaczego sa w cenie i odpowiedzial na pytania a nie
snil o cenie 70 zl bo kto za to tyle zaplaci.Chyba ze wiesz czego my nie
wiemy i moze jednak warto



Alez wiem to co i Ty wiesz ale moze uwazniej analizuje komunikaty i obserwuje
tez rynek po stronie popytu miedzynarodowego; na dodatek Alchemii juz samej
zalezy by dojsc powyzej 70 zl by stac sie lepszym partnerem do negocjacji....
Zeszta niedlugo uklad bedzie odtajniony ale nikt go przeciez nie ukrywa ze juz
jest wstepna umowa... Poczytaj komunikaty i zobacz jak ukladaja sie zakupy
Panstwa K oraz Pani K i analizuj.pozdrawiam
pozdr
kroovka


Czy przy zawieraniu umowy wstepnej np.na zakup jakiegos towaru i nie
wywiazaniu sie z tego groza jakies konsekwencje ?



Prosz? o wi?cej szczegó?ów dotycz?cych tej transakcji na priv:

(prosz? poda? w temacie info ?e to chodzi o umow? przedwst?pn?)
pozdrawiam
Witam

Zwracam sie do grupy z palacym problemem.

Otoz kupilem niedawno samochod, ktory jak sie okazalo ma powazna wade
(jest po duzym dzwonie - ma np. wstawiony dach). Chce oczywiscie w
zwiazku z tym oddac samochod wlascicielowi, z ktorym juz sie wstepnie
jakos tam dogadalem.

Od zakupu minelo co prawda 2 tygodnie, ale ja juz zarejestrowalem auto
na siebie (mam pozwolenie czasowe, oplacilem PCC i ubezpieczenie OC).

umowie podac wszystkie dane i wymienic co kto komu oddaje? Wystarczy to
czy jest moze jakas inna procedura?

ps. zapytalem tez na pl.soc.prawo, ale pytam i tu, bo moze ktos juz taka
sytuacje przerabial :-/

Panie i Panowie,

mam taka sprawe. Ostatnio znajomy, ktory prowadzi firme zastanawial sie, czy
wziasc nowe auto w leasingu, czy tez kupic za gotowke.
Ale ktos "madry" mu powiedzial, ze leasing jest do d..y, bo "placisz,
placisz, a i tak samochod nie jest Twoj".

Wydaje mi sie, ze to bzdura. Nie znam sie dokladnie na leasingu - wiem, ze
moge wrzucic raty w koszty firmy, minimalny okres leasingu to 2 lata i w
umowie moge zawrzec gwarancje wykupu - ale prosze o szczegoly.
I jesli ktos na czas - to moze wyliczenie zakupu nowego auta (np. 50 tyz zl,
wplata wstepna 20 %).

Dzieki.

Slawek Wegorzewski


wystawiono fakturę
a pomimo że samochodu nie było można nawet obejrzeć, zaproszono mnie
po jej odbiór do salonu.



I odebrałeś??? Na fakturze chyba była data i dokładna konfiguracja
samochodu? Wcześniej jeszcze dawałeś zaliczkę i nie wiedziałeś na co?

 zarejestrowałem - oczywiście już w czasie obowiązywania
"nowej" promocji - samochód, (...)  kilka dni później - w trakcie odbioru
samochodu, który już dotarł do salonu



To musialo być dawno, bo teraz to nikt nie chce kupować nowych
samochodów, a już w ciemno to w ogóle nie do pomyślenia...

Jedynym dokumentem, jaki
wcześniej podpisałem była przy tym umowa wstępna, a nie umowa kupna, natomiast ustnie
zapewniono mnie, (...) że korzystne zmiany w promocjach zostaną w trakcie zakupu  uwzględnione.



Kolejny przykład, że w interesach obowiązuje tylko to, co jest na papierze...

Andrzej Krasiński
mondeo kombi

Witam
Zapadla pod koniec roku decyzja o zakupie nowej Rav4 2,2D w wersji
podstawowej. Pojezdzilem troche autkami testowymi i postanowilem takowe
zonie kupic.
Gdy juz zdecydowalem sie na podpisanie wstepnej umowy z odbiorem samochodu w
granicach marca-kwietnia przeczytalem w internecie o zawirowaniach odnosnie
akcyzy a podatku ekologicznego. Ta wersja ravki jest oblozona akcyza na
poziomie 13,6% -co daje prawie 15tys złotych. Znalazlem w necie artykuly ze
wprawadzenie podatku ekologicznego spowoduje likwidacje akcyzy ( w tym
przepadku sprawa idealna) .
Pytanie teraz - czy jest sens czekac- z tego co mi powiedzieli w Toyocie w
salonie to jak teraz auto zamowie i odbiore je nawet w kwietniu to mimo
braku akcyzy cena auta na 100% bedzie sztywna -zaplace wiec podwojny podatek
Pozostaje wiec czekac do marca - a teraz moje pytanie -
Jak Wam sie wydaje- jaka bedzie polityka cenowa Toyoty Poland - czy beda
chciali zarobic dodatkowej kasy na obnizce akcyzy czy ew. obniza cene auta
powiedzmy nie o te 14% ale np 8-10%?????

Temat bodajrze przewijal sie w wyborczej - i byl opisany przyklad wlasnie na
Avensisie 2,2.Niedawno na lamach interii ktos sugerował zeby na razie
wstrzymac sie z zakupem nowego autka.....

Tomasz

begin 666 33.gif
M1TE&.#EA#P`/`+,-`/__5^T"="T"]F^$__Y3??;+^W1)=F]$?_E./'&__O

L*HC8LM5/"N!6I<[ZAT*MAZ,-,$2):*3$4)"$B=3WO%6/C](1D:<1D1`#L`
`
end


W styczniu tego roku kupiłam prawie 30-letniego maluszka po wypadku.
Blacharze długo zastanawiali się czy warto i jak go naprawić... Ja nie
miałam od razu pieniędzy na tak poważną naprawę...



Byl sens kupowac ?

Tak minął czas do kwietnia i wtedy po wstępnej naprawie go zarejestrowałam.



Niestety - formalnie to on byl zarejestrowany caly czas i musialas
posiadac na niego polise..

Dzisiaj Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny przysłał mi wezwanie do zapłaty
"opłaty za nieterminowe zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia".... w
wysokości (ratunku !!!) 2350 zł, przy wartości maluszka 700 zł !!!
Czy ktoś miał może taki przypadek ?



Niejedna osoba. Tylko poraz pierwszy sie zdarza ze tak sobie "z urzedu
wystapili" - najwyrazniej ruszyla centralna ewidencja i juz sa skutki,
drzyjcie posiadacze.
Taki przepis - auto choc nie jezdzi to OC musi posiadac.

A kiedy kupilas OC ?

A teraz pytanie podstawowe - czy w momencie zakupu maluszek posiadal
wazne OC ? Bo ono przechodzi na nastepnego wlasciciela i sie
automatycznie przedluza [no, tu akurat nie jest takie pewne]




Ustawa przewiduje taka mozliwosc, ale UFG raczej z niej nie korzysta.
No coz - pisz prosbe, motywuj tym ze nie jezdzil, ze bezrobotna ..
zawsze jakas tam szansa jest ..

J.


Po raz pierwszy zamierzam kupić używany samochód. Na co zwracać uwagę
przy zakupie żeby się "nie przejechać" :D? Jak sprawdzić czy samochód
jest bezwypadkowy?



A wiec tak - jedziesz do ASO --- najlepiej nienajblizszego i nie do tego do
ktorego jezdzil wlasciciel (oczywiscie w rozmowie wstepnej wypytujesz gdzie
serwisowal autko), placisz za pelne badanie z podpieciem do kompa okolo 200
zl. Nastepnie bierzesz pesel i dane klienta i autka i sprawdzasz czy nie ma
zastawu na autku. Pozniej mozesz podjechac na policje w celu sprawdzenia
czy nie ma go w bazie (czasem w bazie pojawiaja sie autka po 2 dniach
dopiero). Przy podpisywaniu umowy dokladnie sprawdzasz numery i zawsze
jedziesz z kims kto jest przy tobie i z kims kto czeka pod domem, w autku.
No i tyle moich rad.

pozdrawiam
                Kyzio
ps. i jedna dobra rada - ogladac zawsze z kims kto nie napala sie na
autko !!





Czy ktos moze wie jak sprzedac auto ktore kupione jest w kredycie i nie
jest
jeszcze splacone. Chodzi mi o legalne rozwiazania.
Michal



A moze sporzadzic umowe wstepna sprzedazy na taka kwote co jest zadluzony
samochod.

Pan X zobowiazuje sie sprzedac ...... Panu Y w terminie do ........za ......
zl.  Na poczet zakupu przyjmuje ...zl od Pana Y.
Co do konkretnego wzoru zawsze mozna spytac o porade prawnika.

Na drugi dzien poleciec splacic kredyt, pozniej juz nowy nabywca oficjalnie
moze go kupic.
Pozdrawiam

Najlepiej - isc do banku i "przepisac" kredyt. sprzedajac nie swoje (bo
banku - dopoki jest zastaw) narazasz sie na smrodek.....
przyjmujac pieniadze - sprzedajesz auto. juz lepiej sporzadzic umowe
pozyczki , splacic auto w banku a nastepnie sprzedac.
pozdrawiam


| Czy ktos moze wie jak sprzedac auto ktore kupione jest w kredycie i nie
jest
| jeszcze splacone. Chodzi mi o legalne rozwiazania.
| Michal

A moze sporzadzic umowe wstepna sprzedazy na taka kwote co jest zadluzony
samochod.

Pan X zobowiazuje sie sprzedac ...... Panu Y w terminie do ........za ......
zl.  Na poczet zakupu przyjmuje ...zl od Pana Y.
Co do konkretnego wzoru zawsze mozna spytac o porade prawnika.

Na drugi dzien poleciec splacic kredyt, pozniej juz nowy nabywca oficjalnie
moze go kupic.
Pozdrawiam



Dla przestrogi - nie radzę korzystać z kredytu na zakup nowego samochodu za
posrednictwem Dolnośląskiej Grupy Finansowej. Oszukują jak diabli. Zanim
dostaniesz kredyt, musisz wypełnić masę papierów - to zrozumiałe, ale nie
możesz liczyć, że ktokolwiek z pośredników - a taką jest owa firma - zajmie
się Tobą we właściwy sposób. I co najważniejsze - przy wstępnej informacji
na temat kredytu - udzielanego zresztą przez BIG BANK we Wrocławiu - mówią,
że pobierają od 1-3 proc. prowizji. Przemilczą fakt,  że od kwoty kredytu
Dolnośląska Grupa Kapitałowa bierze sobie jeszcze prowizję ( nie mylić z
bankową) za którą płaci kredytobiorca. Nie ma o tym oczywiście ani słowa
przy wstępnych rozmowach o kredycie. Dopiero, gdy klient zdecyduje się na
kredyt, zbierze dokumenty, wybierze samnochód i przyjdzie podpisać umowę -
dowiaduje się, że jego obciążenie wzrasta o sporą kasę, bo jakieś 6% od
kredytu. Biuro obsługi klienta w Warszawie ściemnia ile wlezie. Tłumaczą
się, że mają nowych pracowników i mogli oni zapomnieć o takim drobiazgu
 bagatela prawie 1.700 zł przy kredycie na 25.000).
NIE RADZĘ KORZYSTAĆ Z ICH USŁUG - NIEKOMPETENTNI, MÓWĄC KRÓTKO - OSZUKUJĄ  i
CO WIĘCEJ SĄ TAK BEZCZELNI, ŻE WMAWIAJĄ KLIENTOWI BRAK WIEDZY NA TEMAT
KREDYTÓW I POŚREDNICTWA - UNIKAJCIE,  bo szkoda nerwów.
Witam grupowiczow!

Na wstepie chce wszystkim podziekowac za informacje na
temat HSCSD w Erze i kilka innych praktycznych porad.

Dokonalem juz wstepnego wyboru telefonu. Rozwazam zakup
Nokii 6310 lub Siemensa S/ME 45 w Erze Biznes i mam kilka
"koncowych" pytan.

Zdecydowalem sie na w/w sluchawki bo chce korzystac z WAP over GPRS
w Erze i w zwiazku z tym pierwsze pytanie - czy jest jakas roznica w
uzytkowaniu
wapa przez GPRS w obu sluchawkach. W ktorej korzystanie jest latwiejsze,
szybsze i wygodniejsze? Czym w zasadzie roznia sie oba telefony oprocz
Bluetootha?
Czy warto wybulic 399zl za Nokie w porownaniu do 1zl za Siemensa??
Czy bedzie mozliwy w obu telefonach upgrade do softu z JAVA,
czy lepiej poczekac na 6310i (moze jakies przecieki kiedy i za ile bedzie)??

Drugie pytanie dotyczy obu Siemensow - ktory lepszy. Zauwazylem, ze wszyscy
faworyzuja ME45, a mnie szczerze mowiac bardziej podoba sie s45. Czy sa
jakies
znaczace roznice w jakosci wykonania, awaryjnosci etc obu modeli?

Trzecie - jak to jest z tym ICQ, GG przez wap. Dziala to sprawnie czy raczej
nie ma na co liczyc?

Czwarte - jak wyglada sprawa Eryka t39 w Erze, a raczej jego baterii? Tak
jak w +?

Ostatnie - czy ktos wie jaka bedzie nowa promocja w Erze Biznes, warto
czekac
czy podpisac umowe juz teraz.

Z gory dziekuje za wszelkie sugestie.

Pozdrawiam.

nOOgat_crisp

we wrzesniu konczy mi sie umowa z Plusem - wiec juz teraz zaczynam sie
zastanawiac nad nowa umowa....
numer mam fajny , dostaje co miesiac jakies darmowe minuty i w sumie nie
narzekam na jakosc uslug...
ale patrzac na oferty innych operatorow....
w kazdym razie planuje kupic cos kolorowego /wstepnie t68i - ale ludzie
narzekaja a ja na razie ze swoim m35i nie mialem zadengo problemu.. ./ wiec
wypadaloby jakos zadbac o wzrost 3ch rachunkow, aby taniej uzyskac ww
telefonik / nadal licza srednia z 3ch ostatnich rachunkow? / i moje pytania:
- czy t68i w cenie ponizej 100zl to dobry zakup - czy moze do wrzesnia
bedzie cos lepszego kolorowego / moze z aparatem? /
- warto ponownie zwiazywac sie z Plusem ? - o statnio wyraznie sie na firmy
nastawiaja a nie na jednostkowych abonentow...

we wrzesniu konczy mi sie umowa z Plusem - wiec juz teraz zaczynam sie
zastanawiac nad nowa umowa....
numer mam fajny , dostaje co miesiac jakies darmowe minuty i w sumie
nie narzekam na jakosc uslug...
ale patrzac na oferty innych operatorow....
w kazdym razie planuje kupic cos kolorowego /wstepnie t68i - ale
ludzie narzekaja a ja na razie ze swoim m35i nie mialem zadengo
problemu.. ./ wiec wypadaloby jakos zadbac o wzrost 3ch rachunkow,
aby taniej uzyskac ww telefonik / nadal licza srednia z 3ch ostatnich
rachunkow? / i moje pytania:
- czy t68i w cenie ponizej 100zl to dobry zakup - czy moze do wrzesnia
bedzie cos lepszego kolorowego / moze z aparatem? /
- warto ponownie zwiazywac sie z Plusem ? - o statnio wyraznie sie na
firmy nastawiaja a nie na jednostkowych abonentow...



o jojojoj jojjjjjjjjjjjjjjjjj we wrzesniu panie to moze byc juz cos zupelnie
innego... p800 za 1000zl
z1010 za 200zl np... kto to wie !? Poczekaj z takim postem do sierpnia...

czekal indyk do niedzieli a w sobote... chyba ze tak :)))

| http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3535275.html
problem forbusu. pks wygral i jest ok



Tak się zastanawiam - są dwie możliwości. Albo Otlewski jest tak głupi, że
się burzy i zapomina, że gdyby PKS nie załączył do oferty wstępnej umowy
zakupu niskaczy to by nie wygrał (zresztą sam musiał wypełnić identyczne
dokumenty), albo całe to bicie piany to tylko zasłona dymna, żeby ukryć
kartelowy układ, jaki obie firmy zawiązały, żeby wywindować stawkę (5,77 to
jakieś 50 groszy więcej niż minimalna opłacalna dla tego przetargu).


| http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3535275.html

| problem forbusu. pks wygral i jest ok

Tak się zastanawiam - są dwie możliwości. Albo Otlewski jest tak głupi, że
się burzy i zapomina, że gdyby PKS nie załączył do oferty wstępnej umowy
zakupu niskaczy to by nie wygrał (zresztą sam musiał wypełnić identyczne
dokumenty),



Tak i nie. Oczywiście że musiał przedstawić, ale zgodnie z warunkami
przetargu może kupić osiem niskopodłogowców i siedem Ikarusów 260 (byle nie
starszych niż dwuletnie :), więc tabor istotnie mógłby się pogorszyć.

Teraz trzeba zobaczyć co to zdaniem PKS są "lepsze warunki podróżowania".

Tarhimdugurth

Witam ponownie.

O II 2.0 TDi Elegance w drodze.

Chyba zbliża się okres wyprzedaży. Dlaczego?

Pisałem wcześniej, że zawarłem umowę wstępną na zakup ww. cacka (odbiór ok. 10.11.2005).
Dzisiaj mocno zaskoczył mnie sprzedawca z salonu, z którym podpisałem umowę. Zadzwonił i powiedzieł, że ten kolor i w tym terminie, co do którego umówiliśmy się w umowie będzie zawierał ksenony. Dodał jednak szybko, że ten dodatek oni biorą na siebie, a ja nic więcej nie będę musiał płacić. Lekko zmartwiony zapytał, czy się zgadzam. Przezornie lekko "kręcąc nosem" (a w duchu nie posiadając się z radości) wyraziłem łaskawie zgodę.

Życie niesie ciągle nowe niespodzianki.

Pozdrawiam, życzę udanego weekendu.
jezu. naprawdę trzeba czytać umowy
a swoją drogą nieźle to sobie wymyślili. nikt przy zdrowych zmysłach i z własnej woli nie będzie naprawiał u nich samochodów więc zabezpieczają się umową....
mimo wszystko, życzę powodzenia i jak najmniej problemów.
a masz dane barana, który ci to zrobił i zwiał?



W zdarzeniu brały udział 3 auta. Auto bezpośredniego sprawcy zwiało i jedyne co pozostało z jego numerów to SBE 05(lub 08).... (bardzo stary żuk lub nysa z paką..... ). Owy żuk zjechał na pas kobiety, która zjechała na mój pas centralnie w mój prawy bok. Wstępna ocena policjantów na miejscu wypadku była taka, że sprawcą wypadku jest nieobecny żuk (czy co to tam było). Natomiast kobieta nie jest winna tego, że wjechała na mój pas. Sprawa jest kontrowersyjna z punktu widzenia policjantów. W tej chwili trwa poszukiwanie owego żuka. W każdym bądz razie jeżeli oficjalna decyzja mundurowych będzie taka, że nie moge robic tego auta z OC tej kobiety to będe się odwoływał, bo jakby nie było ona chcac uniknac zderzenia z żukiem wjechała na mój pas i spowodowała zderzenie ze mna...
Moim zdaniem to juz powinien byc jej problem w dochodzeniu roszczeń od sprawcy.
Póki co robie auto z AC. Dodam tylko, że polisa była gratis podczas zakupu auta. Pewnie stad te kwiatki....

Pozdrawiam i mam nadzieje, że coś sie zmieniło u Śliwki i zrobią mi to auto lepiej niż tu piszecie.
Witam.
Jeszcze tydzień i po ubezpieczeniu, więc staję przed wyborem... Jak wiecie, trudno jest wybrać najkorzystniejsze ubezpieczenie, a nawet trudno byłoby zdefiniować jednoznacznie co to jest "najkorzystniejsze".... A wybór mam taki: KJF, czyli operator dilerskiego pakietu w PZU, z którym podpisałem promocyjną umowę na pakiet przy zakupie auta w ub. roku proponuje mi przedłużenie umowy (mieszczą się w Poznaniu, zakup polisy odbywa się przez kuriera) oraz: byłem u brokera - Motobank - która to instytucja policzyła mi różne ubezpieczenia i wg ich kalkulacji wychodzi, że najtaniej będzie w Hestii (pakiet Hestia7). Wiadomo, egoistycznie podchodząc, że OC gdziekolwiek, ale AC musi być "o dobrej wypłacalności" i "bezproblemowe". Nie mam doświadczenia z Hestią (dotychczas 5 lat w PZU i rok W Uniqa (gdzie było konfliktowo, bo miałem stare auto, wiecie, amortyzacje i takie tam...). Poczytałem warunki ogólne tego pakietu H7 i w AC to chłopaki tam mają sporo wyłączeń i w ogóle. Jeszcze czeka mnie lektura warunków AC w PZU żeby mieć porównanie. W sumie to proszę Was o wsparcie w decyzji, czy może tą Hestię brać jednak i ew. na co zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy (np. czy standardowo nie ma jakichś ważnych wyłączeń, jeśli klient nie zastrzeże, albo czy można coś niepotrzebnego z pakietu wywalić żeby było taniej, lub dołożyć, żeby było "pełniej"). A może zostać w PZU (jeszcze nie wiem, bo nie czytałem warunków ogólnych, ale dzisiaj się zapoznam). Auto - roczne, jeszcze na gwarancji i ewentualnie (odpukać) naprawiać i tak muszę przez ASO. Wstępnie różnica składki byłaby jakieś 500zł na korzyść Hestii.
Ktoś miał podobny dylemat?
Jak dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza", w czasie weekendu niemiecki koncern Axel Springer parafował wstępną umowę zakupu 25,1 proc. telewizji Polsat Zygmunta Solorza.

Według informacji "Gazety Wyborczej" potwierdzonych w dwóch niezależnych od siebie źródłach kilkutygodniowe negocjacje były niezwykle intensywne. Wcześniejsze porozumienie zakładało, że graniczną datą dla rozmów jest połowa grudnia. Ale Springerowi bardzo zależało na czasie, bo obawiał się, że Solorz w ostatniej chwili wycofa się z rozmów, tak jak czynił to kilkakrotnie w ciągu ostatnich kilku lat z innymi zainteresowanymi udziałami w stacji, czytamy w dzienniku.

"Gazeta" przypomina, że w listopadzie niemiecki koncern oficjalnie podał, że jest gotowy zapłacić za pakiet maksymalnie 300 mln euro, czyli ok. 1,14 mld zł. Zanim Springer formalnie stanie się współwłaścicielem Polsatu, na transakcję musi się jeszcze zgodzić polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który sprawdzi, czy nie narusza ona przepisów antymonopolowych.

Jeden z analityków w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" twierdzi, że to bardzo niska cena i gdyby Solorz zdecydował się na sprzedaż tego pakietu na giełdzie, dostałby lepszą cenę. Niewykluczone, że właściciel Polsatu zaakceptował niewygórowaną cenę, gdyż inwestor zgodził się na niewielki wpływ na zarządzanie stacją, czytamy w dzienniku.



info: http://media2.pl/
Zapomniałeś jeszcze dodać "korzystne" rabaty na zakup kolejnych baterii Patriot...

Myślę, że jeszcze za wcześnie, by to ocenić, bo zbyt wiele o tym, co tak właściwie zawiera umowy wstępna nie wiemy. Liczą się detale, a to są ogólniki. Warto by było wiedzieć, codokładnie kryje się pod pojęciem "zobowiązania do ścisłej współpracy". Różni ludzie, różnie to mogą interpretować, prawda?
Największy w tym roku przetarg na samochody dla policji wygrał Fiat.
Taki cel miały ciche naciski z Warszawy na niektórych członków komisji - dowiedziała się nieoficjalnie Gazeta Poznańska. Obradująca pod przewodnictwem komendanta komisja przywróciła unieważnione wcześniej postępowanie przetargowe i... wybrała Fiata.

Pojazdy z megaprzetargu mają trafić do komend w Poznaniu, Opolu, Olsztynie, Krakowie, Katowicach i Warszawie. Komisja najwyżej oceniła fiaty, skody i ople.

Oficjalnie znane były dotąd jedynie wstępne wyniki przetargu na 72 policyjne furgonetki. Wiadomo było wprawdzie, że najwyższe noty zyskały fiaty ducato, jednak podpisanie umowy na ich zakup blokowało złożenie w sądzie pozwu jednego z konkurentów. Zmieniło się to wczoraj.

- Komisja otrzymała informację, że pozew został wycofany - potwierdził Jarosław Szemerluk z biura prasowego KWP w Poznaniu.

Z konkurencji na auto osobowe odpadł Opel, który proponował starszą wersję astry. Ostatecznie wybierano między pojazdami porównywalnej klasy - skodą octavią i fiatem stilo. Fiat przebił Skodę upustami (35-40 proc.) i długą gwarancją (aż 5 lat).

( źródło: www.interia.pl )
u Nas póki co tak:

luty 2008 - zaręczyny, wstepne umówienie sali, rezerwowanie terminu w kosciele, nauki i poradnia.
marzec 2008 - sukienka, dalsze rozmowy z sala i DJ
kwiecien 2008 (poki co) - zamówienie obrączek, zapewne podpisanie umowy z salą i DJem, ustalenie menu, zakup garnituru, przygotowanie zaproszeń

ślub w październiku
Pomyślałem że skorzystam z pomocy odnośnie tego co zrobić dalej z moim systemem użytkowania telefonu...

Umowa w Play kończy się mi na wakacjach. Mimo, że ten operator daje mi relatywnie najwięcej minut do wszystkich i najniższe ceny telefonów to jednak coś jest nie tak...

Wojna cenowa jest w pre-paidzie, a nie w abonamencie!

Wobec tego nawet niski abonement staje się kompletnie niekorzystny dla kogoś jak ja - ucznia, bez własnych formalnych dochodów. Teraz ze stawką 49gr/min w porównaniu do karty i 29gr jadę na minusie. Abonament zawsze brałem ze względu na spokój bez doładowań i oczywiście telefon. I własnie o telefon teraz się rozchodzi - nie ma opcji żeby wydać 400, 500 czy 600 zł na telefon jednorazowo. I dlatego plan wstępny jest taki:

- przejście z abonamentu na karte (być może nawet przeniesienie do Plusa - tam mam większość znajomych i rodziny)
- zakup telefonu na niskie raty 0%, tak po 25-30zł miesięcznie.

W sumie wyszłoby, biorąc pod uwagę że nie rozmawiam dużo, to samo co płacąc abonament.

Czy takie "coś" ma rację bytu? Może po prostu umyka mi jakaś kwestia, bo to wydaje mi się na razie rozsądniejsze - wolny od umowy, dużo lepsze warunki korzystania z telefonu. A za samą słuchawkę i tak musiałbym płacić "raty" operatorowi.

Co myślicie?

Znajde gdzieś taniej telefony na raty 0% niż EuroRtvAGD?
Czy pracownikowi który jest zatrudniony na zastępstwo na czas określony przysługuje refundacja zakupu okularów. Pracownik został skierowany z urzędu pracy, pracuje na pełnym etacie, czas pracy przy komputerze przekracza 4 godziny dziennie. Pytanie, czy taki pracownik ma prawo do refundacji zakupu okularów, czy refundacja przysługuje dopiero gdy pracownikowi zostanie przedłużona umowa o pracę.



Zobacz umowę. Z reguły to zakład zatrudniający pracownika z PUP ma zabezpieczyć odzież, sprzęt ochrony indywidualnej co jest właściwe i oczywiste. Jeśli w skierowaniu na badania profilaktyczne (wstępne) została określona (wskazana) praca przy obsłudze monitorów ekranowych, a lekarz w oparciu o wyniki badań okulistycznych zaleci pracę w okularach korekcyjnych, nie widzę powodów aby nie zrefundować kosztów (części kosztów) zakupu tych okularów. Chyba nie chcesz aby pracownik po pracy tak wyglądał
Koszty wdrożenia takiego systemu są bardzo trudne do oszacowania "na oko" - liczyć się należy z kosztem samych auditów certyfikujących (od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, w zależności od wielkości firmy, długości trwania auditu, itd), a przede wszystkim koszty poniesione na doprowadzenie zakładu do wymagań normy systemowej. Na pewno jest łatwiej gdy działa już jakiś system (jakość czy środowisko) - wtedy pewne zakresy wymagań jako wspólne dla tych systemów są już uregulowane. Czasem jednak trzeba ponieść koszty na dodatkowe, wymagane normą sprawy np. szkolenia, jakieś remonty, dodatkowe zakupy wyposażenia, dodatkowe badania itd, itp. Nie licząc oczywiście dodatkowej pracy wielu osób ...
Najlepiej zwrócić się z zapytaniem do firm certyfikacyjnych, które przedstawią swoje warunki zawarcia umów na certfikację. Wiele wyjaśniłby też audit wstępny, który pomoże sprawdzić co trzeba by zrobić przed ewentualną certyfikacją.

Witam Państwa.

Czy są firmy lub ludzie zainteresowani wynalazczością. Chodzi mi o kogoś,
kto sponsorowałby wykonanie modeli (lub pełnowymiarowego prototypu),
przeprowadził kampanię w pismach popularno-naukowych i naukowych, wcześniej
pomógł w opatentowaniu w strategicznych krajach. Oczywiśscie nie za darmo.
Uwaga: Na forum nie zdradzę żadnych szczegółów. Jakiekolwiek szczegóły
dopiero po podpisaniu wstępnej umowy (o zachowaniu poufności i nie
wykorzystaniu otrzymanych informacji).

Pozdrawiam MH



Ponieważ zajmuję się tą tematyką od ponad 30 lat, to powiem krótko:

Znalezienie firmy lub człowieka zainteresowanej czymś takim w Polsce w
praktyce nie wchodzi w grę. Prawdopodobieństwo jest rzędu wygranej w
Lotka przy zakupie pojedynczych zakładów tygodniowo (Polska jest krajem,
gdzie dominuje wrogie nastawienie do innowacji). Za granicą jest to
możliwe, ale dla początkującego bardzo trudne.

Poza tym trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że sam pomysł to dopiero
początek długiej drogi i przekonanie kogokolwiek do czegoś na podstawie
jedynie pomysłu może być bardzo trudne. Lepiej zrobić coś samemu, co
może służyć jako demonstracja, wykonać jakieś obliczenia, itd. Dość
dobrze wiem, o czym mówię, bo parędziesiąt lat zajmuję się realizacją
różnych pomysłów, własnych i cudzych w oparciu o różnorakie
finansowanie. Zameldowanie patentu jest łatwe, ale ryzykowne.

Udało mi się przekonać niejednego człowieka, czy też firmę do
finansowania różnych projektów, ale nie spotkałem jeszcze w Polsce
nikogo, kto by był tym zainteresowany. Nawet instytucje, które
deklarują, że "udzielają wsparcia" nie wchodzą w grę dla początkujących
, ale właściwie tylko w przypadku firm, które już jakiś czas są na rynku
i mają jakieś podstawy działania.

Wieslaw Bicz

---------------==========   OPTEL sp. z o.o.   ===========---------------
------===== R&D: Ultrasonic Technology/Fingerprint Recognition ====------
ul. Otwarta 10a PL 50-212 Wroclaw Tel.:+48 71 3296854 Fax.:+48 71 3296852

Witam,
  Firma jest wysoce "dziwna" - po zadzwonieniu do nich do firmy najpierw
dowiadujemy się z IVRu (czy też karty DISA) ile to mają wspaniałych
działów - nawet dział Public Relations hoho, to nie byle co ;-))). Dopiero
jako ostatni numer to numer działu obsługi klienta.....
  Później w związku z tym, że chciałem dowiedzieć się coś więcej nt.
kredytów, to (pytanie/odpowiedź):
- czy mogę dostać formularz do wypełnienia faksem?
    - Nie, ale proszę podać następujące informacje: imię......zarobki mies.,
adres zamieszkania, inne kredyty itp na zwykłej kartce i wysłać pod numer
XXX.... A już po chwili okazało się, że taki formularz istnieje....
(pachnie mi to trochę zbieraniem danych osobowych i danych o zarobkach, a
później dowiemy się, że sorry, ale nie spełnia Pan warunków itp itd, a dane
zostają....;-)))

- czy mogę dostać formularz e-mailem?
    - Niestety nasz SPECJALISTA OD E-MAILINGÓW ;-)))) jest w tej chwili
nieobecny, poproszę o numer faksu ;-))))

- czy dostanę 100.000PLN na 10lat?
    - Nie, jest to ZA KRÓTKI okres kredytowania i bank nie jest
zainteresowany tak krótkim kredytem ;-)) ciekawe....

- a jeśli będę chciał spłacić wcześniej kredyt, to z jakimi wiąże się to
opłatami ?
    - nie wiem, to zależy który bank udzieli Panu kredytu..
- ale to Państwo załatwiacie kredyty?
    - tak ale współpracujemy z kilkoma bankami i wstępnie nie wiemy który
bank udzieli Panu kredytu (HAHAHAHA!!!!)
- więc jeśli współpracujecie Państwo z bankami, to jak to możliwe, że o
kredyt mogą ubiegać się nawet osoby bez zdolności kredytowej?
    - bo mamy dobre układy z bankami.... (NO TU JUŻ PRZEGIĘLI!!!)
- a jak zabezpieczacie się Państwo przed osobami (bez zdolności kredytowej),
które przestają spłacać kredyt, a mieszkanie nie ma założonej hipoteki
    - wtedy musi Pan podpisać weksel in-blanco....

Pozwolę sobie już dalej nie pisać i nie komentować....
Tom

Czy ktoś słyszał o działalności firmy Financial Partners ?
Firma pośredniczy w uzyskaniu bardzo korzystnego kredytu na zakup
mieszkań,
ale
wymaga płacenia rat już po podpisaniu umowy a nie po otrzymaniu kredytu.
Czy można im zaufać ?
Ktoś korzystał z ich usług?

Woliński Filip



Zalozylem wlasnie dzialnosc gospodarcza.
Spodziewam sie stalych dochodow i dlatego decyduje sie na zakup auta.
Nie wiem jednak co sie bardziej oplaca (nie znam tez plusow i minusow)
LEASING czy KREDYT.
Jesli w ktoryms przypadku trzeba poczekac by firma dajaca mi auto czy kredyt
widziala ze przynosze dochody moge poczekac 3-4 miesiace.
Zamierzam kupic auto za ok. 450000 brutto. Dochody z firmy mojej
(jednoosobowa dzialnosc) beda w okolicach 4000pln i zamierzam kredyt/leasing
wziac na ok.3-4 lata co da raty ok. 1500pln.
Pytanie jest co sie bardziej oplaca (co w kazdym przypadku sie odlicza,
VATy, podatek dochodowy, raty leasingu, amortyzacje)?

Albert



Porównując leasing z kredytem trzeba uwzględnić wpływ rat leasingowych na
obniżenie podatków.
Jeżeli uwzględni się oszczędność podatkową to leasing może okazać się znacznie
tańszy od kredytu i tym tańszy im wyższe stawki podatku ktoś płaci.
W przypadku krótkich umów leasing jest bardziej korzystny, a długich mniej.
Jeżeli jesteś VAT-owcem i nie masz sprzedaży zwolnionej z VAT, to radziłbym
auto ciężarowe (vat do odliczenia od rat i wszelkich kosztów związanych z
eksploatacją). Jeżeli będzie to auto osobowe wszystkie raty i wydatki
eksploatacyjne wlicza się w koszty brutto.
Jeżeli będziesz zainteresowany leasingiem, to mogę Ci załatwić tani leasing w
dobrej (pewnej) firmie na uproszczonych warunkach (wymagane tylko dokumenty
rejestrowe firmy, bankowa karta wzorów podpisów i dowód osobisty). Nie jest
wymagany jakikolwiek staż działalności. Opłata wstępna 20%. Okres leasingu 24-
48 mies. Waluta PLN, EUR, CHF, USD do wyboru. Czas załatwiania kilka dni.
Pozdrawiam
Robert


I teraz pytanie - jakich argumentow uzyc aby przekonac zaklad ktory zapewnia
dostawe wody, o zmianie tych warunkow zeby bylo w nich okreslone ze moge
uzyskac dostep do wody na zasadzie przylacza? Czy pojsc na rozmowe z
dyrektorem, czy nie dyskutowac tylko wystosowac jakies oficjalne pismo.



Ani rozmowa, ani pismo nie pomoga. Nie przekonasz "zakladu" do
niczego, zwlaszcza, ze "zaklad" nie zajmuje sie tylko twoja dzialka,
ale setkami innych dzialek.
Odnosnie calego przedsiewziecia obiecywali ze gmina zwroci calosc kosztow na
podstawie rachuunkow tzn. projekt, materialy, robocizna. Teraz keidy
przygotowali umowy wstepne, niestety jest tam zapis ze zwracaja jedynie
materialy (ok. 1/3 kosztu calosci).




wydawac, ze gmina sfinansuje Ci budowe calej instalacji na terenie
twojej dzialki. Gmina moze myslec zupelnie do innego...
Czy nie istnieje jakis zapis prawzy ze gmina skoro wydaje decyzje o
warunkach zabudowy a zaklad dostawy wody wydaje zapewnienie o dostawie wody,
ze obowiazkiem gminy jest zapewnic mieszkancom dostep do wody?



Co to znaczy dostep do wody? W/g mnie i gminy to przylacze przy
granicy dzialki. A w/g Ciebie? Niektorzy mysla, ze "zapewnienie
dostawy wody" to zapwenienie wody wodociagowej w lazience, kuchni i
prani. Ci ludzie bardzo przeliczaja mozliwosci gminy...
Teraz to wyglada tak - zrob caly projekt sieci wodociagowej za gmine, ktora nastepnie
go przejmie, a jak beda dobre wiatry to na otarcie lez dostane zwrot za
materialy...



Czy ja zle czytam? Czy chcialbys, zeby zwrocic Ci koszty instalacji
wod-kan w domku, czy tylko koszty przylacza? Kompletnie nie rozumiem o
co Ci chodzi. Prosze, sprecyzuj swoje oczekiwania.

Jestem pracownikiem samorzadowym (w skrocie - urzednikiem gminnym). U
mnie w gminie wyglada to tak... Jesli gmina decyduje sie na
zwodociagowanie wsi (terenu), to doprowadza jedynie wode do granicy
dzialek. Jesli jestes zainteresowany woda z wodociagu, to koszt
poprowadzenia instalacji po swojej dzialce pokrywasz sam - gmina
jedynie stawia przylacze na granicy dzialki.
Jesli we wsi jest juz woda, to w przypadku zakupu dzialki, na ktorej
nie ma przylacza, musisz pokryc koszty budowy wodociagu z najblizszego
mozliwego punktu poboru wody (sasiad, hydrant, itp.). Gmina,
ewentualnie, moze doplacic Ci do kosztow budowy tegoz wodociagu (ale
nie musi - bo niby dlaczego?).

Nie wiem do konca, czy moja odpowiedz pokryla sie z Twoim problemem,
bo pytanie chyba nie do konca bylo zrozumiale. W kazdym razie sluze
pomoca...
Pozdrawiam.
//\//

Właśnie  dobiega końca załatwienie formalności związanych z podziałem
działki. Sprzedający chce zaliczkę. Co powinna zawierać umowa wstępna na
zakup działki i czy musi być przy świadkach... ????

Pozdrawiam Ariusz


własnie jestem po umowie wstepnej na zakup działki ale dowiedzialem sie ze
dwie sasiednie dzialki chce kupic ktos i postawic tam dom weselny
czy to zgodne z prawem?



Jak najbardziej. Budowanie i prowadzenie dzialalnosci gospodarczej jest
w Polsce calkowicie legalne

czy dostana zgode na taka budowę?



No, tu to wymagasz wrozenia z fusow. Zalezy od projektu, czy bedzie
komplet dokumentacji ... i brak sprzeciwu sasiadow ;o)

dzwonilem do urzedu miejskiego to nie chcieli nic powiedziec, tylko ze
sprawdza czy są warunki i wydadza odpowiednia decyzje ( czyli jak dostana w
łape to warunki będą ok :)))



Czemu w lape ? Jesli bedzie wszystko OK, to czemu nie ?
Pomysl, o tym odwrotnie: "droga grupo newsowa, chcemy budowac dom
weselny na terenie pod uslugi, ale dzialke obok wypatrzyl bogaty,
upierdliwy gogus, ktory kupil tanio dzialke i pomimo tego, ze dzialka
mala chce tam zbudowac palac, a my mu przeszkadzamy. Pewnie jak da w
lape w urzedzie to dadza mu pozwolenie na budowe ..."
Jesli bedziesz wlascicielem dzialki, to pozwolenie uprawomocnia sie,
jesli sasiedzi nie zglosza sprzeciwu - UWAGA: sprzeciw nieuzasadniony ma
byc karany.
Jesli znasz plan zagospodarowania i tam nie moze byc tego typu
inwestycji to mozesz protestowac.
Jesli wiec wystapia o pozwolenia na dom mieszkalny a zbuduja resteuracje
to mozesz zglosic, ze dzialalnosc gospodarcza zakloca spokuj sasiadow i
wtedy mozna zabronic prowadzenia dzialalnosci w takim miejscu.
Mozesz sprzedac dzialke i kupic inna (na pewno nie stracisz :o).

a ja sie chyba załamie - szukałem ciszy i spokoju
ale tak sobie myślę, przeciez to będzie bez sensu bo ja np bym wzywał przy
okazji kazdego wesela policje ze sąsiad zakłóca cisze nocną



W weekendy, a niektore miesiace bedzie spokoj.
Rada, co tu radzic. Moja babcia mawiala: "z ludźmi się żyje, z ludźmi
się umiera ...". Pogadaj z włascicielami (tylko bez straszenia i
szantażowania.
Wywal płot betonowy na 5 przesel od ich strony, ja dasz na to krzaki to
Ty plotu nie zobaczysz, a cisza gwarantowana. Jeszcze tylko sie musisz
odgrodzic od ulicy.

24/7, sasiada szlag trafi bo u ciebie towar bedzie tanszy niz w jego
domu weselnym i goscie zamiast u niego beda kupowac u Ciebie.
Tak jak pisalem, sprzedaj i kup gdzie indziej.
A moze ... to wszystko lipa i nie bedzie tego domu weselnego ....

Trzymaj sie i postaraj poszukac pozytywow

BR
Igus'

a co ma sklep z wódką do wesela obok
przeciez na weselu wódka za free :)


| własnie jestem po umowie wstepnej na zakup działki ale dowiedzialem sie
ze
| dwie sasiednie dzialki chce kupic ktos i postawic tam dom weselny
| czy to zgodne z prawem?
Jak najbardziej. Budowanie i prowadzenie dzialalnosci gospodarczej jest
w Polsce calkowicie legalne

| czy dostana zgode na taka budowę?
No, tu to wymagasz wrozenia z fusow. Zalezy od projektu, czy bedzie
komplet dokumentacji ... i brak sprzeciwu sasiadow ;o)

| dzwonilem do urzedu miejskiego to nie chcieli nic powiedziec, tylko ze
| sprawdza czy są warunki i wydadza odpowiednia decyzje ( czyli jak
dostana w
| łape to warunki będą ok :)))
Czemu w lape ? Jesli bedzie wszystko OK, to czemu nie ?
Pomysl, o tym odwrotnie: "droga grupo newsowa, chcemy budowac dom
weselny na terenie pod uslugi, ale dzialke obok wypatrzyl bogaty,
upierdliwy gogus, ktory kupil tanio dzialke i pomimo tego, ze dzialka
mala chce tam zbudowac palac, a my mu przeszkadzamy. Pewnie jak da w
lape w urzedzie to dadza mu pozwolenie na budowe ..."
Jesli bedziesz wlascicielem dzialki, to pozwolenie uprawomocnia sie,
jesli sasiedzi nie zglosza sprzeciwu - UWAGA: sprzeciw nieuzasadniony ma
byc karany.
Jesli znasz plan zagospodarowania i tam nie moze byc tego typu
inwestycji to mozesz protestowac.
Jesli wiec wystapia o pozwolenia na dom mieszkalny a zbuduja resteuracje
to mozesz zglosic, ze dzialalnosc gospodarcza zakloca spokuj sasiadow i
wtedy mozna zabronic prowadzenia dzialalnosci w takim miejscu.
Mozesz sprzedac dzialke i kupic inna (na pewno nie stracisz :o).

| a ja sie chyba załamie - szukałem ciszy i spokoju
| ale tak sobie myślę, przeciez to będzie bez sensu bo ja np bym wzywał
przy
| okazji kazdego wesela policje ze sąsiad zakłóca cisze nocną
W weekendy, a niektore miesiace bedzie spokoj.
Rada, co tu radzic. Moja babcia mawiala: "z ludźmi się żyje, z ludźmi
się umiera ...". Pogadaj z włascicielami (tylko bez straszenia i
szantażowania.
Wywal płot betonowy na 5 przesel od ich strony, ja dasz na to krzaki to
Ty plotu nie zobaczysz, a cisza gwarantowana. Jeszcze tylko sie musisz
odgrodzic od ulicy.

24/7, sasiada szlag trafi bo u ciebie towar bedzie tanszy niz w jego
domu weselnym i goscie zamiast u niego beda kupowac u Ciebie.
Tak jak pisalem, sprzedaj i kup gdzie indziej.
A moze ... to wszystko lipa i nie bedzie tego domu weselnego ....

Trzymaj sie i postaraj poszukac pozytywow

BR
Igus'



Witam

Wstępnie załatwiam różne sprawy związane z zakupem działki i wiem, że
trzeba będzie pociągnąć prąd ze słupa, który stoi na działce sąsiada.

Sąsiad teraz ma dobry humor (a podobno miewa inne) i przy rozmowie z
obecnym właścicielem działki twierdzi, że nie będzie robić jakiś problemów
i pozwoli, czemu miałby nie pozwolić.

Jednak ja wolałbym się zabezpieczyć przed zmianą decyzji sąsiada i mieć to
na papierze.
Jak sporządzić jakieś oświadczenie, które przedłożę później do ZE i będzie
wystarczające dla pociągnięcia przyłącza.




podpisało:

=====
Oświadczenie

Niniejszym oświadczam, że jestem współwłaścicielem działki ewidencyjnej
numer ... w obrębie ..., gmina ..., położonej przy ulicy ....

Oświadczam, że wyrażam zgodę na swobodne wejście na teren wymienionej
powyżej działki celem wykonania napowietrznego przyłącza energetycznego od
znajdującego się na niej słupa energetycznego do domu mieszkalnego
znajdującego się na działce numer ..., położonej przy ulicy Strażackiej ....
Zgodę wyrażam na prośbę właścicieli działki numer ..., których
zobowiązuję niniejszym do usunięcia ewentualnych szkód powstałych w trakcie
wykonywania przyłącza.

Oświadczam, że wyrażam zgodę na eksploatację tego przyłącza po jego
wykonaniu.

=====

Takie oświadczenie poświadczono w Gminie (i to tam wpisali ich numery
dowodów) i to dołączyłem do ZGŁOSZENIA BUDOWY przyłącza energetycznego. Do
takie pismo jest potrzebne dla Starostwa a nie dla ZE. Zakład Energetyczny
musi mieć przyjęte zgłoszenie budowy (jeżeli oni sami tego nie zgłaszają -
bo jeżeli jesteś nowym klientem to tak chyba powinni).

Przyłącze wykonano mi wczoraj więc chyba zadziałało.

W żadne wpisy do księgi wieczystej nie wierz. Nigdy czegoś takiego nie
widziałem w przypadku linii napowietrznych. Ponadto jeżeli ktoś miałby prawo
wnioskować o taki wpis to właściciel sieci, czyli ZE a nie Ty. Ponadto im
bardziej będziesz chciał skomplikować umowę to tym bardziej podejrzliwie
sąsiad będzie na Ciebie patrzył. Jak ja bym był Twoim sąsiadem to żadnej
skomplikowanej umowy bym nie podpisał.

A o stosunki z sąsiadem dbaj. Zresztą nie jest tak, że sąsiad ni z tego ni z
owego może wyrzucić słup ze swojej działki.

Pozdrawiam

Zbyszek Malinowski

Sprzedający chce wszystkie formalności przesunąć na styczeń, ja również,
agencja w takim wypadku żąda ode mnie wpłaty 1000 PLN, tytułem wstrzymania
oferty dla mnie. Czy mam płacić?, czy agencja może oferować tę
nieruchomość
innym klientom, mimo iż zadeklarowałem że kupuję, a czekamy z powodu
sprzedającego?



Spiszcie umowę PRZEDWSTĘPNA z datą finalizacji na styczeń i już! Zapłacisz
agencji jak kupisz, mogą Cię pocałować w dupę. Ustal jakiś sensowny
zadatek,żeby się nie okazało że 30grudnia ktoś Cię podkupi .

Druga sprawa:
umowa wstępna, dom chcę kupić częściowo na kredyt (około 60 tys kredytu),
chcę w umowie wstepnej zastrzec, że w przypadku nieudzielenia kredytu będę
mógł się wycofac, a sprzedający zwróci mi zaliczkę, dla mnie proste lecz
agencja twierdzi, że takiego zapisu w umowie być nie może, nikt takiego
warunku nigdy nie wymagał i wogóle marudzę, i kredyt napewno dostanę, a ja
tego nie wiem, bo mam nieciekawą przeszłość kredytową.



Czy sprzedający się na to zgodzi? Szczerze mówiąc ja bym się nie zgodził,ale

zaczadzenia się kanarka rezygnujesz z zakupu na warunkach takich i
takich....Umowa przedwtępna jest umową cywilno-prawną, nie ma żadnego
wzoru,którego się trzeba trzymać. Sugeruję przejrzeć standardowe umowy
,pomoga w skomponowaniu waszej.

Musisz wiedzieć,że kupno-sprzedaż domu to ryzyko dla Ciebie i dla Niego. Jak
się okaże że nie dostaniesz kredytu to sprzedający się wkurzy,ale będzie
miał zabezpieczenie w postaci zadatku i normalny człowiek NIE ODDA Ci go ,
bo to Ty zawaliłeś. Jeśli natomiast on sprzeda chatę innej osobie to wycofa
się z um.przedwst. i musi ponieść konsekwencje płacąc Ci za to+oddając
zadatek.Czytając Twojego posta wydaje mi się,że chciałbyś wszystko tak by
tobie było dobrze a inni niech spadają na drzewo.... :-)

pozdrawiam
Michał

Jesli sprawy wlasnosciowe sa OK a cena dobra, to kupowac! Nawet jesli
wynikna jakies inne problemy, to z nimi sobie spokojnie poradzisz.
Wiekszosc, nawet nowszych budynkow, nie posiada zadnej dokumentacji
budowlanej. Co prawda w Prawie Budowlanym jest zapis, ze dokumentacje taka
nalezy posiadac przez okres trwania obiektu budowlanego ... ale nie ma
nigdzie zapisu co sie dzieje, jesli takiej dokumentacji nie ma ... (czytaj:
niech ci kazdy skoczy)



tak tez to zrozumialem, po wszystkich rozmowach ktore przeprowadzilem.
Pani w UM twierdzila ze dokumentacja musi byc. Na moje pytanie "a jak nie ma"
nie umiala odpowiedziec...

Przed zakupem proponuje jednak udac sie do urzedu gminy i zobaczyc, co da
sie z tym obiektem zrobic - trzeba przeczytac zapis planu dla przedmiotowego
terenu w miejscach dotyczacych przebudow/remontow. Jesli nie ma planu to
rzucic tylko okiem czy nie stoi za blisko granicy czy tez jakichs stref
ochronnych (energetyka, cmentarz itp). Jesli nic nie rzuca sie w oczy to
brac.



to sprawdzalem, jest zapis ze mozna rozbudowywac i przebudowywac.

Sprawdzic, czy dom ma wszystko na miejscu - numer domu, za co jest placony
podatek od nieruchomosci i czy posiada umowy z energetyka itp. Na pewno
takie posiada.



hehe, numer domu jest... zdjety :D a podobno za to mandaty daja?

Jesli jeszcze nuie bedziesz spokojnie to zrob cos nastepujacego.
Prawdopodobnie bedziesz chcial wprowadzic od razu jakies swoje przerobki -
ulepszenia. Zlec jakiemus architektowi projekt przebudowy budynku, jego
integralna czescia bedzie inwentaryzacja stanu istniejacego. Zatwierdz ten
projekt i juz jestes w posiadaniu cieplutkiej dokumentacji projektowej, do
ktorej nikt nie ma prawa sie przyczepic ...



poprzedni wlasciciele wlasnie zlecali architektowi przerobki, oddajac
istniejaca dokumentacjie (pewnie nie tyle projekt, wstepna przymiarka).
W zasadzie na dniach sie wyjasni i bedziemy decydowac co dalej.

Co do Mumii Europejskiej, to ktos Ci nagadal bzdur. Prawo dotyczace
wydajnosci energetycznej budynkow nie bedzie dotyczyc budynkow istniejacych,
a i moim zdaniem, domy jednorodzinne i tak beda z niego wylaczone ... wiec
bez obaw.



na razie nic nie wiadomo wiec sie nie stresuje.

dzieki za wszelkie informacje
pozdrawiam
Bruno (byc moze szczesliwy posiadac nowych klopotow)

I jeszcze link i artykuł:

Gazeta Współczesna, 11 stycznia 2005 r.
http://tiny.pl/sr6

Szynobus z opóźnieniem

REGION. Wczoraj o godzinie 9.00 na peron dworca Olsztyn Główny wjechał
drugi Na Warmii i Mazurach autobus szynowy. Będzie obsługiwał trasę
Olsztyn - Pisz. Okazuje się jednak, że tego rodzaju pojazdy są bardzo
awaryjne.

W poniedziałek po naprawie silnika wrócił na tory pierwszy szynobus,
który w dziewiczą podróż po warmińsko-mazurskich szlakach wyruszył z
olsztyńskiego dworca 19 lutego 2004 r. Od tego czasu kursuje - z
przerwami na naprawy - na trasie Braniewo - Elbląg - Olsztyn - Ełk.
Drugi szynobus przybył do regionu z opóźnieniem.
Koła z ziemi włoskiej
Pojazd, zgodnie z umową, miał trafić na tory Warmii i Mazur pod koniec
ubiegłego roku. Nie dojechał, bo stwierdzono, że ma zbyt szybko
ścierające się koła. Czeski producent kół za tę przypadłość winił
polskie tory. Polacy nie zgadzali się z taką argumentacją. Finał jest
taki, że szynobus przyjechał na własnych kołach, ale produkcji włoskiej.
Jak zapewnia producent pojazdu, w przyszłości z powodu kół nie będzie
już opóźnień w dostawach.
Roczne użytkowanie jednego nowoczesnego autobusu szynowego jest o 2 mln
złotych tańsze, niż klasycznego taboru. To spora kwota, dlatego
wojewódzkie władze samorządowe, które dotują przewozy regionalne są
usatysfakcjonowane tym pojazdem.
- Jesteśmy zadowoleni z jego użytkowania - mówi Andrzej Ryński marszałek
województwa warmińsko-mazurskiego. - Mimo pewnych usterek technicznych,
był to ekonomicznie uzasadniony zakup. Szynobusy są nowocześniejsze i
tańsze w eksploatacji niż tradycyjne pociągi.
Awarie kosztują
Kolejarze są innego zdania. Podkreślają sporą awaryjność tego pojazdu i
dodatkowe koszty, które z tego tytułu ponoszą. Ich zdaniem, bydgoski
producent szynobusu sprzedał pojazd, który jest niesprawdzoną
konstrukcją.
- Powinien być oddany w użytkowanie w celu wykrycia wad, a nie sprzedany
za grube pieniądze. Kiedy szynobus jest w naprawie zastępujemy go
zwykłym składem i ponosimy z tego tytuły dodatkowe koszty - mówi
Stanisław Bieganowski, przewodniczący Warmińsko-Mazurskiego Komitetu
Strajkowego Kolejarzy. - Właściwie to powinniśmy wystąpić do władz
samorządowych o zwrot poniesionych dodatkowo wydatków.
Od dzisiaj nowy szynobus będzie obsługiwał trasy: Olsztyn - Szczytno i
Olsztyn - Pisz. Jak przewiduje umowa z producentem, kolejne dwa
szynobusy trafią na Warmię i Mazury w połowie lutego i pod koniec marca.
Według wstępnych ustaleń, będą kursowały na trasie Braniewo - Olsztyn -
Ełk.

(grok)

Ratusz zrezygnował z planów rozbudowy Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie

Projekt stworzenia sieci SKM zostaje odłożony na co najmniej kilka lat. A być
może na zawsze. &#8211; Na razie nowe trasy nie wchodzą w grę &#8211; mówią urzędnicy.

W 2005 roku ruszyła pierwsza linia SKM z Dworca Zachodniego do Falenicy. Potem,
w 2007 roku, miasto miało uruchomić kolejną trasę, tym razem z Legionowa do
Dworca Zachodniego, a w 2008 lub 2009 roku następne linie &#8211; do Piaseczna,
Otwocka (przedłużenie pierwszej linii) i do Mińska Mazowieckiego.
&#8211; Szybka kolej jest w Warszawie potrzebna. Znacznie poprawi standard
komunikacji zbiorowej, ograniczy korki w centrum i na dojazdach do miasta, bo
ludzie przesiądą się z aut do pociągów &#8211; mówił jesienią 2005 r. w czasie
uruchamiania pierwszej linii szybkiej kolei prezydent Warszawy Lech Kaczyński.

Premiera kolejki miała miejsce kilka dni przed wyborami do Sejmu i kilkanaście
przed prezydenckimi. Teraz, kiedy jest już po wyborach, okazuje się, że nie ma
cienia szansy na zbudowanie w najbliższych latach sieci szybkiej kolei. Ratusz
wycofuje się z obietnic. Jak to tłumaczy? W pół roku po starcie SKM większość z
sześciu składów kolejki wozi nie pasażerów, ale powietrze. Miasto jest
przekonane, że na nowych liniach będzie podobnie.

Szybka kolej cieszy się wzięciem tylko w godzinach szczytu. Ale akurat wtedy
jej składy kursują rzadko. Ratusz nie podpisał bowiem korzystnej umowy z PKP,
która pozwoliłaby na częstsze przejazdy SKM-ki rano i po południu. SKM nie ma
też pieniędzy na zakup nowych składów, które można by skierować na nowe trasy.
A trzeba by ich kupić, jak wylicza Mirosław Kochalski, p.o. prezydenta
Warszawy, około dwudziestu.

&#8211; Najpierw musimy zainwestować sporo pieniędzy w wymianę części autobusów,
które wożą znacznie więcej osób. Potem, w przyszłości, można wstępnie myśleć o
nowych liniach SKM. Na razie nie ma o nich mowy &#8211; mówi nam Kochalski. &#8211; Być
może do tematu uda się wrócić w 2008, w 2009 roku.

http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=86085

Pozdr.
Piotr

Witam grupowiczów.

Mam zamiar zakupić mieszkanie na rynku wtórnym. Wybrałem już nawet jedno
;-) I jak to zwykle bywa pojawiło się mnóstwo problemów. Czy mógłby mi
ktoś wyjaśnić następujące kwestie? Bardzo o to proszę.

1. Rzecz jasna nie posiadam gotówki. Znaczną część sfinansować muszę
kredytem bankowym. I tu pojawia się taki problem: bank wstępnie
pozytywnie określa moją zdolność kredytową, jednak zanim udzieli mi
ostatecznej odpowiedzi muszę złożyć wniosek. Do wniosku musi być
dołączona umowa przedwstępna bądź rezerwacyjna. Właściciel mieszkania
nie chce słyszeć o umowie innej, niż przedwstępna z zadatkiem 10% (jest
więcej osób chętnych na mieszkanie, więc to on rozdaje karty).

Czy w takiej umowie (w której umieszczono zapis o _ZADATKU_, a nie o
zaliczce) będzie wiążący punkt, który unieważnia umowę i zobowiązuje
zbywcę do zwrotu zadatku, jeżeli bank nie przyzna mi kredytu? Czy też
wpłacony zadatek i tak przepadnie?

2. Problem z kredytem w banku bierze się stąd, że spółdzielnia
mieszkaniowa nie może/nie chce? wydać wypisu z księgi wieczystej gruntu,
na którym stoi blok, gdyż złożyła w sądzie wniosek o podział gruntu (i
wyodrębnienie ksiąg wieczystych dla każdego z lokalu). Spółdzielnia może
jedynie wydać zaświadczenie o złożeniu do sądu wniosku o podział
gruntów. Zbywca deklaruje, że mieszkanie nie ma założonej kw, (co jest
zgodne z informacją ze spółdzielni). Czy spółdzielnia ma prawo stawiać
sprawę w ten sposób? Czy bank może uzyskać informację na temat własności
lub prawa wieczystego użytkowania gruntów bez zgody spółdzielni? Czy
mogę zrobić to ja? Jeśli tak, to w jaki sposób?

3. Jak można ocenić ryzyko związane z zakupem tego mieszkania, skoro nie
ma jeszcze księgi wieczystej, a sprawa gruntów spółdzielni jest
formalnie rzecz biorąc jasna (spółdzielnia może wydać zaświadczenie o
złożeniu do sądu wniosku o podział ICH gruntów)? Zakup będzie
zrealizowany (o ile będzie) przez pośrednika, jakie więc ryzyko ponoszę
ja - kupujący? W jaki sposób mogę wymagać od pośrednika ewentualnego
odszkodowania i za co on odpowiada? (Pośrednik posiada licencję).

Czy można sprawdzić, że mieszkanie rzeczywiście nie ma założonej księgi
wieczystej?

Dziękuję z góry za odpowiedź.


zaliczka na poczet zakupu samochodu



Teraz mamy jasność

| Potem, gdy już przedmiot leasingu będzie wydany, umowa podpisana, zrobią to
| swoje "storno", czyli po księgowemu zapis korygujący, bo przecież samochodu
| nie sprzedadzą, więc FA korekta,  a potem wystawią fakturę na wstępną
| opłatę leasingową... Może być? ;
dla mnie, logiczne by było, gdyby:
wystawili mi korekte, w momencie gdy leasing kupi od nich to auto
ja wpisuje sobie zaliczke w KUP we wrześniu
korekta w październiku
czynsz inicjalny na całą kwotę od leasingu w kup (vat do odliczenia
według możliwości, nie wiecej niz 6k - wiadomo)




kaucja, ale tak na dobrą sprawę to rozwiązanie z fakturą korygującą też
jest w porządku.
Przecież, jeśli musiałoby dojść do tłumaczenia się, zawsze można
powiedzieć, że to nabywca się rozmyślił, zrezygnował z kupna, bo woli
leasing, salon wystawia fakturę korygującą i już.
Ja bym ten VAT odliczyła, a co?! ;)

| i tu dopiero zaczną się schody ;)
jakie?



Te moje "schody" dotyczą księgowania wstępnej opłaty leasingowej, bo się
trochę namieszało od nowego roku, choć raczej nie w kpir, a w księgach
rachunkowych. W kpir tylko w przypadku nie kasowej metody jej prowadzenia.

Co pewnie Cię nie dotyczy, prawda? ;
Schody więc nieco na wyrost, no chyba, że prowadzisz księgi rachnkowe? To
wtedy rozwinę temat...

| A tymczasem zostaje odliczenie VATu
?



Bo nie możesz zaliczki wpisać w KUP, możesz tylko odliczyć VAT :)

Co to za dziwny dokument?
Czyżby reakcja na krytykę PKP przez kilku MK?

       Po blisko trzyletnim okresie negocjacji, w dniu 28 marca 2001 r.
został
parafowany aneks do umowy nr 176/MM/96 z dnia 23 grudnia 1996 r. na
dostawę z
Adtranz Pafawag lokomotyw dla PKP, regulujący wszystkie sporne kwestie
wynikłe
w trakcie dotychczasowej realizacji kontraktu.



Regulujacy sporne, ale nie całkiem, bo..

Konsorcjum Banków bazując na zapisach umów kredytowych zażądało zmiany
warunków
zabezpieczenia umów kredytowych poprzez przedłożenie gwarancji Skarbu



Państwa.

PKP wymyśliło, ze ktoś im zafunduje lokomotywy, ale jakby brakuje
chętnego...

       W tej sytuacji, chcąc przyspieszyć możliwość sfinalizowania
kontraktu,
PKP S.A. przygotowała i zaproponowała Bombardierowi (w maju 2001 roku
kanadyjski koncern Bombardier Transportation wchłonął Adtranz Pafawag)
alternatywne rozwiązanie, polegające na finansowaniu zakupu części
lokomotyw z
istniejącej akredytywy (jej zmniejszenie do wartości kilkunastu lokomotyw
pozwoli na finansowanie ich zakupu na bazie istniejących zabezpieczeń, bez
potrzeby uzyskania gwarancji rządowych), natomiast pozostałej części
lokomotyw
w drodze leasingu. PKP S.A. przeprowadziła wstępne rozmowy z kilkoma
firmami
leasingowymi w sprawie finansowania zakupu części lokomotyw. Do konkursu
ofert
ogłoszonego w czerwcu br. nie przystąpiła jednak żadna z firm
leasingowych.



Nawet dyrektor PKP nie postawiłby promila swojej wypłaty na taki interes.
Wiara, ze można nie płacić podatków, rachunków i znaleźć jakąś ofiarę na
leasing jest chyba bardziej żałosna niż śmieszna.

       Obecnie trwają nadal prace nad koncepcją warunków sfinansowania
zakupu
nowoczesnych lokomotyw od firmy Bombardier.



Które nigdy się nie skończą.


| Chyba przezwyciężyli,skoro oferują je już na eksport (Pakistan podpisał
| wstępną umową na 40 egz. wraz z uzbrojeniem, m.in. SD-10).

Dawno podpisali tę umowę?Niedawno mówiło sie o kupnie przez Pakistan F-
16,ciekawe czy to będzie realizowane razem z kontraktem Chińskim czy tez z
czegos zrezygnują?
zastanawiam się też jakie parametry maja(oczywiście jesli sa gotowe do
produkcji seryjnej) ichnie silniki w porównaniu z rosyjskimi AL-31F?

| A co do FC-1 to na dniach ma być oblatany prototyp z niezbędnymi
zmianami
| jakie wynikły z prób pierwotnej wersji. Pakistan utrzymuje,że pierwsze
| seryjne maszyny pojawią się w jego eskadrach w 2007 (docelowo 150 sztuk),

Jesli przyjąc ,że Rosjanie nie sprzedadza Pakistanowi silników RD-93 to na
czym te samoloty będa latać?

| Chiny prawdopodobnie kupią ok.200 ale priorytet tak w rozwoju jak i
zakupach
| ma u nich J-10.

| Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/

To zrozumiałe,w końcu pracuja nad J-10 od lat 80-tych.



Jakie parametry mają ich silniki to tylko diabeł wie,w każdym razie faza
testów jako drugi silnik w doświadczalnym SU-27 jest ponoć zakończona więc
pytanie teraz jak wydajna jest fabryka i ile tych silników potrafią rocznie
zmontować.
Mimo to nie można do końca wykluczyć rosyjskich silników na pakistańskich
samolotach,gdyż Rosjanie czując,że indyjski rynek im ucieka,mogą zmienić
podejście do Pakistanu,o czym zresztą chodzą już słuchy.
A jak Indie kupią F-16/F-18 i Patrioty (albo amerykańskie okręty,plotkuje
się już zresztą o systemie Aegis!) to Rosjanie moga od razu pakować zabawki
i przenosić się do pakistańskiej piaskownicy ;)
Co do umowy to wstępnie podpisano ją w tym miesiącu,ostatecznie ma być
zatwierdzona podczas wizyty Musharaffa na jesieni.
Równocześnie Pakistan kupuje F-16 w liczbie 62 sztuk: 26 używanych A/B MLU
oraz 18 nowych C/D Block 52+ (kolejne 18 w opcji ---jej realizację można
uznawać za pewnik).

A jakże ...budują ! Montują lokalne klony Arleigh Burke'a (kadłub i
okolica).
Tyle że do swoich klonów (Kongo) Japonia dostała system Aegis, zaś Tajwan
nie.



jakie klony Burkow? skad masz takie info.. global security podaje liste
jednostek tajwanskich i Burki "ewentualnie" kolo 2010 a juz napewno nie
montowane na tajwanie ;)
http://www.globalsecurity.org/military/world/taiwan/navy.htm

| zreszta poco im Tico skoro teraz biora bodaj 4 Kidd'y..

Biorą ? Przecież Kidd to achem..... no...... jakby trochę... wiekowe.



wiekowe nie wiekowe system plot maja bardzo dobry.. a tego glownie tajwanowi
brakuje..

| niech naucza sie obslugiwac te niszczyciele a pozniej ewentualnie
hamerykanie im sprawia
| kilka niszczycieli z AEGISem..

A faktycznie, gdzies czytałem że na Tajwanie z wyszkoleniem MW jest dość
krucho...
Ponieważ jestem nie na bieżąco - jakieś nowiny w sprawie zakupu nowych OP
przez
Tajwan ?



Tajwan podpisal wstepna umowe na zakup konwencjonalnych OP z.. USA ;)
Problem polega na tym ze hamerykanie nie maja technologii zeby taki
nowoczesny okret wyprodukowac.. Chcieli takie technologie nabyc razem z HDW,
ktore zostalo kupione przez hamerykanski fundusz inwestycyjny ale plan jakos
nie wyszedl.. Nikt oprocz hamerykanow OP Tajwanowi nie kce sprzedac.. bo
oznaczaloby to niezle wkurzenie sie Chin wlasciwych czyli pekinu :) Sprawa
umarla smiercia naturalna.. chodza sluchy za tajwan w zamian ma kupic troche
orionow placac krocie za stare samoloty ;)

pozdrowka
lekomin inc


Sprawa dotyczy zakupów w Gdyńskim sklepie P.H.U. "Comforts" (ul.
Świętojańska 9)



Rzeczywiscie, chamowa niewaska... Jak to leci?
...P.H.U. "Comforts" ul. Świętojańska 9 Gdynia...
Dzieki za info, wiadomo co omijac.
Teraz do rzeczy.
1. Czy jest pisemny dowod wstepnej wplaty z okresleniem kwoty i
konkretnego modelu monitora i czy sa niepodwazalne dowody na to jaki
monitor Ci dostarczono?
2. Czy w dowodzie wplaty jest wspomniane, ze ta wstepna wplata to
wlasnie ZADATEK?
Jesli 1 i 2 tak, to swietnie.
Zatem towar jest niezgodny z umowa i nalezy zadac bezzwlocznego
przywrocenia go do stanu zgodnego z umowa. Naprawa tu nie wchodzi w gre,
zatem pozostaje jedynie wymiana na taki zgodny z umowa. Oczywiscie,
jezeli sprzedajacy uzna ze: naprawa lub wymiana są niemożliwe, wymagają
nadmiernych kosztów, albo sprzedawca w odpowiednim czasie nie zdoła
uczynić zadość żądaniu naprawy lub wymiany -  dopiero wowczas mozesz
zadac obnizenia ceny towaru, lub oswiadczyc o odstapieniu od umowy.
Zawiadomienie o niezgodnosci towaru z umowa, wraz z zadaniem wywiazania
sie sprzedawcy z umowy nalezy wystosowac na pismie i uzyskac
poswiadczenie zlozenia tego pisma wraz z data. Teraz jesli sprzedajacy w
ciagu 14 dni nie ustosunkuje się do Twego zadania - roszczenie uznaje
sie za uzasadnione.
Po odstapieniu od umowy (w tym przypadku jest to niewatpliwie z winy
sprzedawcy) nalezy DODATKOWO wystapic do cwaniaczkow o zwrot PODWOJNEJ
wartosci zadatku (art. 394 kc). Tym sie wlasnie zadatek rozni od
zaliczki...  ;-)
Od Twojej taktyki zalozonej w tej sprawie zalezy czy bardziej zalezy Ci
na odstapieniu od umowy, czy tez wydebienia od burakow tego, co Ci sie
nalezy. Ja bym z takimi [...] raczej wolal sie nie zadawac.

Jesli 1 tak, 2 nie, to dobrze.
Wszystko jak powyzej, ale odpada bat pt. zadatek... W sumie stratna nie
bedziesz.

Jesli 1 nie... Ojej...
Ale mysle, ze az takiej gafy wobec swoich praw i pieniedzy nie
popelnilas... To znaczy nic nie jest z definicji stracone, mozna sie
procesowac, ale... ale...

Myslalem tez o zastosowaniu przepisow o transakcjach dokonywanych poza
siedziba firmy, ale jesli zadatek zostal wplacony w sklepie, to chyba
uznac nalezy ze umowa zostala zawarta w siedzibie... Tego nie jestem do
konca pewien, moze ktos Ci jeszcze podpowie?

Powodzenia zycze w walce z ta mierzwa etyczna i pozdrawiam,
Jacek//

Witam,

Zastałem dziś w poczcie taki, miły, komunikat.

<begin
W dniu dzisiejszym Zespół Koordynacyjny (w skład którego wchodzi Pani
Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, jej Zastępcy oraz Skarbnik i Sekretarz
miasta) podjął decyzję o wyborze spółki komunalnej Szybka Kolej Miejska Sp.
z o.o. do świadczenia kolejowych usług przewozowych na trasie łączącej Port
Lotniczy im. Fryderyka Chopina (Lotnisko Okęcie) z centrum Warszawy.

Obsługa kolejowego połączenia lotniska z centrum miasta będzie odbywać się w
ramach systemu szybkiej kolei miejskiej i planowane jest, że zostanie
połączona z obsługą relacji pasażerskich z miast najbliższych stolicy:
Otwocka (przez Wawer i Pragę Południe) oraz Legionowa (przez Białołękę i
Pragę Północ).

W związku z dzisiejszą decyzją SKM Sp. z o.o. rozpoczyna przygotowania do
ogłoszenia przetargu na zakup taboru.

Usługi przewozowe mają być wykonywane przez pociągi złożone z elektrycznych
zespołów trakcyjnych o parametrach wymaganych w aglomeracyjnych przewozach
kolejowych. Według wstępnych założeń kupionych ma być 13 nowoczesnych
składów, których podstawowe parametry konstrukcyjne przedstawiają się
następująco:

- 8 pojazdów sześcio-wagonowych (ok. 100 m) oraz 5 krótszych (z uwagi na
elastyczność dostosowania podaży miejsc do popytu w danych porach
kursowania),
- minimum 3 pary drzwi na każdy wagon,
- układ wnętrza jednoprzestrzenny, rozmieszczenie siedzeń wzdłuż ścian
bocznych, tyłem do okien, w częściach
- końcowych wagonów poprzecznie do ścian bocznych,
- prędkość maksymalna: 160 km/h;
- duże przyspieszenie i krótka droga hamowania,
- monitoring wnętrza,
- klimatyzacja wnętrza,
- podwyższony standard wykończenia.

Powyższe wymagania mają charakter wstępny. Ostateczne wymagania zostaną
określone w umowie zawartej przez ZTM z przewoźnikiem. Na ich podstawie SKM
Sp. z o.o. będzie zamawiała tabor. Roboczo zakłada się, że przewozy zostaną
uruchomione w grudniu 2009 roku.

Dodatkowo Zarząd SKM Sp. z o.o. planuje zakup 5 składów dla poprawy obsługi
odcinka Pruszków - Sulejówek.

Przysłał Michał Dąbrowski z ZTM.
<end

No i fajnie.

W końcu coś drgnęło. I nawet PKP środki z UE pozyskała.

Witam,

Zastałem dziś w poczcie taki, miły, komunikat.

<begin
W dniu dzisiejszym Zespół Koordynacyjny (w skład którego wchodzi Pani
Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, jej Zastępcy oraz Skarbnik i Sekretarz
miasta) podjął decyzję o wyborze spółki komunalnej Szybka Kolej Miejska
Sp. z o.o. do świadczenia kolejowych usług przewozowych na trasie łączącej
Port Lotniczy im. Fryderyka Chopina (Lotnisko Okęcie) z centrum Warszawy.

Obsługa kolejowego połączenia lotniska z centrum miasta będzie odbywać się
w ramach systemu szybkiej kolei miejskiej i planowane jest, że zostanie
połączona z obsługą relacji pasażerskich z miast najbliższych stolicy:
Otwocka (przez Wawer i Pragę Południe) oraz Legionowa (przez Białołękę i
Pragę Północ).

W związku z dzisiejszą decyzją SKM Sp. z o.o. rozpoczyna przygotowania do
ogłoszenia przetargu na zakup taboru.

Usługi przewozowe mają być wykonywane przez pociągi złożone z
elektrycznych zespołów trakcyjnych o parametrach wymaganych w
aglomeracyjnych przewozach kolejowych. Według wstępnych założeń kupionych
ma być 13 nowoczesnych składów, których podstawowe parametry konstrukcyjne
przedstawiają się następująco:

- 8 pojazdów sześcio-wagonowych (ok. 100 m) oraz 5 krótszych (z uwagi na
elastyczność dostosowania podaży miejsc do popytu w danych porach
kursowania),
- minimum 3 pary drzwi na każdy wagon,
- układ wnętrza jednoprzestrzenny, rozmieszczenie siedzeń wzdłuż ścian
bocznych, tyłem do okien, w częściach
- końcowych wagonów poprzecznie do ścian bocznych,
- prędkość maksymalna: 160 km/h;
- duże przyspieszenie i krótka droga hamowania,
- monitoring wnętrza,
- klimatyzacja wnętrza,
- podwyższony standard wykończenia.

Powyższe wymagania mają charakter wstępny. Ostateczne wymagania zostaną
określone w umowie zawartej przez ZTM z przewoźnikiem. Na ich podstawie
SKM Sp. z o.o. będzie zamawiała tabor. Roboczo zakłada się, że przewozy
zostaną uruchomione w grudniu 2009 roku.

Dodatkowo Zarząd SKM Sp. z o.o. planuje zakup 5 składów dla poprawy
obsługi odcinka Pruszków - Sulejówek.

Przysłał Michał Dąbrowski z ZTM.
<end

No i fajnie.

--
Pozdrawiam
Szuwaks



http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3931340.html

Niewarszawska kolej dojazdowa
Włodzimierz Pawłowski
2007-02-20, ostatnia aktualizacja 2007-02-19 22:14
Stolica nie weszła do spółki, która kupi Warszawską Kolej Dojazdową. Jej
udziały przejmie samorząd Mazowsza

Mazowieccy radni zgodzili się wczoraj na zakup od PKP udziałów w WKD.
Przejmą nie tylko pakiet zarezerwowany dla województwa, ale także dla
Warszawy. - Decyzja była konieczna. Trzeba było wreszcie przerwać chocholi
taniec i zadbać o przyszłość tej linii - przekonuje Marek Miesztalski,
skarbnik Mazowsza.

Przypomnijmy, że już dwa lata temu fetowano przejęcie WKD przez Konsorcjum
Samorządowe. Jego głównymi udziałowcami miały być samorządy Warszawy i
Mazowsza. Planowano, że obejmą po 33 proc. udziałów. Pozostałe 34 proc.
podzielono między sześć gmin na trasie WKD: Michałowice, Podkowę Leśną,
Brwinów, Milanówek, Grodzisk Maz. i Pruszków. Umowę sprzedaży parafowali
przedstawicieli wszystkich zainteresowanych samorządów. Z wyjątkiem
Warszawy.

Władze PKP - właściciel WKD oraz minister infrastruktury obiecali oddać
kolejkę za 3 mln zł. To grubo poniżej wartości spółki, właściwie cena złomu.
Przeważyły racje społeczne oraz gwarancje samorządów, że w ciągu kilku
najbliższych lat zainwestują w firmę ponad 200 mln zł. Obawiano się
przejęcia spółki przez prywatnego przewoźnika, który w pogoni za zyskiem
mógłby radykalnie ograniczyć liczbę tzw. nierentownych kursów. Brak decyzji
ze strony stołecznego Ratusza mógł doprowadzić do zerwania wstępnej umowy.
Wtedy WKD mogłaby trafić w ręce prywatnego przewoźnika, co dla pasażerów
byłoby i bolesne, i kosztowne.

Gdy Hanna Groniewicz-Waltz wprowadziła się do warszawskiego ratusza,
obiecała szybkie załatwienie sprawy WKD. Dlaczego wycofała się z
transakcji? - Zabrakło czasu na analizę biznesplanu - odpowiada jej rzecznik
Tomasz Andryszczyk. Tłumaczy, że o ile dziś na wykupienie udziałów potrzeba
niewielkich pieniędzy, to już za chwilę WKD czekają "o wiele potężniejsze
inwestycje". - Nie wykluczamy jednak odkupienia naszego pakietu od Mazowsza
w ciągu trzech miesięcy. Zagwarantowaliśmy sobie takie prawo - dodaje
rzecznik.

Użytkownik "Szuwaks"

Podrzucam informację komunikacyjną.

Oto wstępne założenia dotyczące planów zakupów nowych pojazdów komunikacji
miejskiej:
Dzięki umowom wieloletnim rozwinie się także infrastruktura tramwajowa.
Powstaną również następujące trasy (zbudowane przez TW i ZTM):
trasa tramwajowa Kasprzaka - Dw. Zachodni - Banacha - Pl. Unii Lubelskiej -
Wilanów,



Wieśćgminna niesie że powstanie po 2020r., w projekcie umowy wieloletniej nie ma o niej ani słowa

trasa tramwajowa pętla Winnica - Most Północny - Młociny,



W projekcie umowy wieloletniej nie ma o niej ani słowa

trasa tramwajowa w ciągu ulic Krasińskiego-Budowlana i Św. Wincentego od
Placu Wilsona do skrzyżowania ul. Budowlana/Odrowąża i dalej do centrum
handlowego w rejonie węzła Trasy AK z ul. Głębocką;



W projekcie umowy wieloletniej jest mowa tylko o odcinku pl. Wilsona-Odrowąża,
*współfinansowanym przez TW i (uwaga) ZDM, bez udziału ZTM
o dalszym odcinku ani słowa

trasa tramwajowa z Tarchomina do Pętli Żerań.



 W projekcie umowy wieloletniej nie ma o niej ani słowa,
a dyr ZTM zakłada że powstanie pod koniec drugiego dziesięciolecia XXIw.

Autor: Igor Krajnow, ZTM



Widać że rzecznik ZTM usiłuje zaklinać rzeczywistość

Więcej na ten temat pod adresem http://tramwar.republika.pl/tw-umowa2008.html
gdzie są także linki do tekstów źródłowych (projekt uchwały i załączniki)

mkm101
http://tramwar.republika.pl

Szlag mnie trafia, więc opowiem wam krótką historię mojej współpracy z
Santander Bankiem.

Mam własną firmę. Zarabiam bardzo dobrze - kilkakrotność średnej płacy w
Polsce. Moje dochody kształtują się od kilku lat mniej więcej na stałym
poziomie. Postanowiłem wybudować dom na kredyt.

Złożyłem dokumenty w Santander Bank, w oddziale na pl. Solnym - bo mają
ciekawą ofertę. Minęło półtora miesiąca - wniosek o kredyt nie został
jeszcze rozpatrzony !!!!!

Wstępna informacja z banku jest taka - kredyt nie zostanie przyznany, bo
na
ostatnim pit 5 mam za mały dochód. Na nic tłumaczenie durnemu analitykowi,
że zapełniłem magazyn pod dużą sprzedaż, którą będe miał w następnym
miesiącu (stąd w danym miesiącu osiągnąłem mały dochód, a w następnym będę
miał bardzo duży). Na nic tłumaczenie, że nie straciłem płynności
finansowej, bo u dostawcy mam 30 dni płatności, a klient za towar zapłaci
fakturę w ciągu 7 dni.

Fakt, że przez ostatnie dwa lata zarobiłem więcej niż wynosi wartość
kredytu
(i domu) też nie robi na analityku Santandera wrażenia. Liczy się OSTATNI
PIT. Tylke potrafi matoł przeanalizować.

Pisze o tym w nadziei, że przestrzegę was przed tym bankiem. Straciłem
półtora miesiąca, grozi mi przepadek zaliczki wpłaconej na zakup działki.
Ze strony banku nie padło nawet "przepraszamy".

Nie życzę wam takich przebojów.



A ja za to miałem dzisiaj podpisać umowę w BZ WBK, bo na dzisiaj mi
wyznaczyli termin! Przychodzę i co?

"Umowa? Eeeee,yyyyyyy,hmmm,yyyyy, no jeszcze nie dotarła..."
Eh. Polska...


>